Kolejna wpadka Realu i takie słowa szkoleniowca. Barcelona już to wykorzystała
Po raz kolejny Real Madryt za kadencji Xabiego Alosno nie potrafił wygrać spotkania w lidze i w niedzielę zremisował 1:1 z Gironą. Taki wynik sprawił, że liderem LaLigi stała się FC Barcelona, a hiszpański szkoleniowiec powiedział po ostatnim gwizdku kilka słów odnośnie meczu. Nie zabrakło gorzkich słów w kierunku sędziów, którzy jego zdaniem popełnili znaczący błąd.

Zdecydowanie poniżej oczekiwań w ostatnim czasie spisuje się Real Madryt. Ekipa Xabiego Alonso w niedzielę zremisowała trzecie spotkanie z rzędu w rozgrywkach LaLiga, co poskutkowało stratą wybudowanej wcześniej przewagi i 1. miejsca na korzyść Barcelony.
Tym razem punkty "Królewskim" urwała bardzo słabo spisująca się w tym sezonie Girona. Takie wyniki osiągane przez hiszpańskiego giganta wywołują w tamtejszych mediach ogromną burzę. Dziennikarze oraz eksperci nie mają litości dla Alonso i jasno wskazują, że w zespole panuje kryzys, z jakim musi sobie poradzić szkoleniowiec.
Tuż po ostatnim gwizdku niedawny trener Bayernu Leverkusen pojawił się w sali konferencyjnej, gdzie powiedział kilka słów o spotkaniu. Jego zdaniem Real był blisko odwrócenia sytuacji i z wyniku 0:1 mógł wygrać 2:1.
- To nie wystarczyło, by odwrócić sytuację, ale byliśmy blisko. Musimy utrzymać jedność, którą mamy, z odpowiednią i konieczną samokrytyką oraz chęcią zwycięstwa na wyjeździe - przyznał.
To mogło zaważyć o wyniku, Alonso mówi wprost
Co ciekawe, 44-latek nie zapomniał także o sędziach i wspomniał o jednej sytuacji, która mogła zdecydować o wyniku spotkania. W polu karnym w 82. minucie upadł Rodrygo, a arbiter tego starcia, Ricardo de Burgos Bengoetxea nie zareagował. Co więcej, nie został nawet wezwany do obejrzenia powtórki. Jak uważa Alonso, to była sytuacja do ponownej weryfikacji.
- Zaskakuje mnie, że VAR tego nie sprawdził. To była akcja do weryfikacji. To są decydujące momenty, które mogą zmienić przebieg meczu. Nie widziałem jeszcze powtórki, ale mówiono mi, że był kontakt - dodał.
Przez remis Real Madryt traci na tę chwilę do Barcelona dwa "oczka" i zajmuję 2. miejsce w ligowej tabeli. Najbliższa szansa na powrót na zwycięską ścieżkę drużyna będzie miała już w środę 3 grudnia, a rywalem będzie Athletic Bilbao. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 19:00.













