Klamka zapadła, Barcelona chce odejścia. Zostały dwa miesiące. Koniec cierpliwości
Jak zawsze w biurach klubów myśli się o kilka ruchów do przodu. Dyrektor sportowy Barcelony Deco już planuje letnie okienko transferowe. Jak donosi "Sport", na jego liście odejść znajdują się dwa nazwiska, w tym środkowy napastnik, którego raczej nie uratują już dwa pozostałe miesiące trwającego sezonu. Transfery wychodzące mają umożliwić przeprowadzenie tych przychodzących.

Barcelonę może czekać gorące lato na rynku transferowym. Działacze chcą wzmocnić kilka pozycji, ale aby kogoś kupić, najprawdopodobniej będą musieli kogoś sprzedać. Z tego powodu Deco już ma w notesie listę dwóch "skreślonych" zawodników. "Sport" poinformował, że plany dyrekcji sportowej na przyszły sezon nie uwzględniają obecności w kadrze Marca Casado i Ferrana Torresa.
"Ich potencjalne odejścia mogłyby odblokować wiele operacji, które klub uważa za priorytetowe w celu wzmocnienia na przyszłą kampanię" - czytamy.
Hiszpański napastnik ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2027 roku, więc w teorii najbliższe lato jest ostatnią okazją na jego sprzedaż na dobrych warunkach finansowych. Zimą cena znacznie spadnie. "Duma Katalonii" do teraz nie zaoferowała mu przedłużenia umowy, co ma wskazywać na jego słabnącą pozycję w zespole.
Otrzymał prestiż, czas gry i stał się regularny, a momentami miał większy wpływ niż Lewandowski, ale klub uważa, że nie do końca spełnił oczekiwania
Deco chce co najmniej dwóch sprzedaży. Ferran Torres i Marc Casado na gorących krzesłach
Wspomniana regularność to też już raczej przeszłość. "El Tiburon" nie strzelił gola aż od 31 stycznia i meczu z Elche (3:1). Posucha trwa, a drużyna potrzebuje jego trafień, bo przecież dość równo dzieli się minutami z Polakiem. Jego sprzedaż określa się jako atrakcyjną, bo może przynieść wysoką kwotę odstępnego, ale i zwolnić sporo miejsca w budżecie płacowym.
Atak zespołu ze stolicy Katalonii od nowego sezonu może więc wyglądać całkowicie inaczej. Nieznana pozostaje przyszłość wspomnianego Roberta Lewandowskiego. W tym przypadku klub chce prolongaty, ale jeszcze nie wiemy, jakie są plany samego zawodnika. Potencjalne odejście Torresa i ewentualne niesprowadzenie nikogo z głośnym nazwiskiem na jego miejsce byłoby świetną informacją dla "RL9", ale to raczej mało prawdopodobne. W tym samym artykule dziennikarze piszą o chęci kupienia Juliana Alvareza z Atletico Madryt.
Drugim graczem "na wylocie" jest Marc Casado. Środkowy pomocnik rozegrał 32 procent możliwych minut w LaLiga i 22 proc. w Lidze Mistrzów. Żurnaliści nie są na 100 procent przekonani, czy na pewno pożegna się z Camp Nou, jego sytuację oceniają jako "otwartą", ale na wspomnianej liście Deco rzekomo się znalazł. Jest łakomym kąskiem na rynku, jego sytuację od dawna bacznie obserwuje Atleti.













