Zarząd FC Barcelona - zresztą wespół z trenerem "Dumy Katalonii", Hansim Flickiem, podjął decyzję o odmłodzeniu pozycji bramkarza. Z tego właśnie powodu w klubie zameldował się Joan Garcia, dotychczas związany z lokalnym rywalem FCB, Espanyolem.
Jego zastępcą ma być tymczasem Wojciech Szczęsny, a na pozycję trzeciego golkipera w drużynie spadł Marc-Andre ter Stegen. Niemiec miał już dostać wprost komunikat dotyczący tego, że nie będzie mieć wielu szans na grę, ale... dotychczas pozostawał oporny względem potencjalnego opuszczenia "Barcy".
Niemniej, presja wywoływana na nim jest oczywista - również ta samoistna, związana z faktem, że bez regularnych występów jego szansa na pojechanie na przyszłoroczny mundial z ekipą "Die Mannschaft" stanie się nikła. 33-latek ma jednak to szczęście, że akurat on nie może narzekać na brak zainteresowania.
Barcelona walczy o transferowy hit, nagle takie wieści. Real Madryt wkracza do akcji
Ter Stegen wyląduje w Turcji? Dostał doskonałą szansę na dogodny transfer
Jednym z zespołów, które od dłuższego czasu mają go na swoim celowniku, ma być stambulskie Galatasaray - i wiele wskazuje na to, że "Lwom" naprawdę szczególnie zależy na transferze.
Lluis Miguelsanz, dziennikarz "Diario Sport", zdradził, że turecki gigant chce zaproponować ter Stegenowi czteroletni kontrakt i nieznaczną podwyżkę pensji (dotychczas w "Blaugranie" zarabiał ok. 6,3 mln euro) co wydaje się naprawdę korzystnym rozwiązaniem. Niezmiennie pozostaje tu jeden warunek - "MAtS" musi najpierw rozwiązać umowę z Barceloną i zostać wolnym agentem.
Barcelona i Real w akcji, w tle gwiazda Euro. To byłby transfer na lata
Galatasaray pożegnało Muslerę. Ter Stegen byłby idealnym następcą
Galatasaray naturalnie wiecznie czekać nie będzie - choć "Lwy" nie wykonują gwałtownych ruchów, to przed startem kolejnego sezonu muszą mieć w swych szeregach nowego, doświadczonego bramkarza. Dotychczasowa "jedynka", Fernando Muslera, niedawno przeniosła się do Argentyny. Ziejąca dziura w składzie pilnie czeka na załatanie.













