Jest kolejny transfer Barcelony. To wielki talent z Ekwadoru, "here we go" ws. Caicedo
Jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata FC Barcelona "przyklepała" pierwszy letni transfer w postaci Anthony'ego Gordona, jedna w kolejnych tygodniach było już ciszej o ruchach Katalończyków. Teraz jednak Fabrizio Romano poinformował, że klub osiagnął już porozumienie z ekwadorskim talentem, Josué Caicedo. Padło słynne "here we go".

Wraz z zakończeniem ostatniego sezonu La Liga, władze FC Barcelony stanęły przed niełatwym zadaniem zbudowania kadry na kolejne miesiące, w której nie ujrzymy już Roberta Lewandowskiego i Marcusa Rashforda. Sytuacja klubu ze Spotify Camp Nou nie jest łatwa, bo największe nazwiska znajdujące się na liście życzeń słono kosztują i Hansi Flick już musi zastanawiać się, jak wykorzystać tych zawodników, których ma w swojej kadrze, licząc także na głośne powroty.
O ile klub jest już pewny pozyskania Anthony'ego Gordona, którego zaprezentował nawet jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata, to o kolejnych transferach obecnie jest zdecydowanie ciszej, niż życzyliby sobie tego fani. Nagle do akcji wkroczył Fabrizio Romano, który poinformował, że władze klubu już osiągnęły porozumienie ws. pewnego młodego i perspektywicznego zawodnika.
To Josué Caicedo z Ekwadoru. Lewy skrzydłowy urodzony w 2007 roku do tej pory występował w ekwadorskim LDU Quito, a kolejne miesiące będą dla niego idealną okazją, aby przekonać do siebie władze klubu, które mogą go wykupić. Obecnie w grę wchodzi wypożyczenie.
- Barcelona osiągnęło ustne porozumienie w sprawie transferu skrzydłowego urodzonego w 2007 roku Josué Caicedo z LDU Quito, here we go! Umowa dla drużyny Barcelona B, wypożyczenie z opcją wykupu, które może przekształcić się w obowiązek - opłata około 2,5 mln €. Kolejny ekwadorski talent do Europy - przekazał jeden z najlepiej poinformowanych dziennikarzy sportowych na świecie.
Caicedo jest zaledwie dwa miesiące młodszy od Lamine Yamala i kataloński klub ma nadzieję, że ekwadroski talent sprosta oczekiwaniom, przechodząc z drużyny rezerw do pierwszego zespołu. Obecnie młody Ekwadorczyk wyceniany jest na zaledwie 300 tysięcy euro, ale kwota ta z pewnością szybko wzrośnie.













