Jednak przełom. Lewandowski latem wróci do Niemiec. Flick podjął twardą decyzję
Po raz pierwszy od pięciu lat u progu nowego sezonu Barcelona nie wyleci na dwutygodniowe tournee. Oferty z Azji i USA pozostają aktualne, ale tym razem trener Hansi Flick chce przygotować zespół nieco inaczej. Jak informują hiszpańskie media, zorganizowane zostanie zgrupowanie w Europie - wszystko wskazuje na to, że w Niemczech. W ten sposób Robert Lewandowski wróci tam, gdzie zanotował najbardziej owocny okres bogatej kariery.

O sprawie szerzej pisze "Mundo Deportivo". Jak czytamy, do zmiany przedsezonowej strategii dojdzie na wyraźne życzenie Hansiego Flicka. Przekonał władze Barcelony, że najbliższego lata dwutygodniowe tournee na innym kontynencie traci rację bytu.
Niemiecki szkoleniowiec brał udział w dwóch tego typu komercyjnych przedsięwzięciach. W 2024 roku wyleciał z drużyną do USA. Rok później gościł w Japonii i Korei Południowej.
Lewandowski ponownie na niemieckiej ziemi. Flick chce przygotować Barcelonę do sezonu w swojej ojczyźnie
"Duma Katalonii" tym razem zostanie w Europie. Po raz ostatni podobna sytuacja miała miejsce przed pięcioma laty. Wtedy wyjazdowe plany klubu zniweczyła szalejąca na świecie pandemia.
Teraz na decyzję mistrzów Hiszpanii wpłynęły dwa aspekty. Po pierwsze - w lipcu część piłkarzy wciąż będzie brać udział w mundialu lub dopiero uda się na zasłużone urlopy. Po drugie - ponowna eskapada do Stanów Zjednoczonych mija się z celem właśnie z powodu rozgrywanych tam finałów MŚ. Rynek amerykański będzie latem wprost przesycony futbolem.
Flick chce zorganizować dwutygodniowy obóz przygotowawczy w swojej ojczyźnie. Podjęto już działania w tym kierunku. Dokładna lokalizacja zgrupowania nie jest jeszcze znana.
Robert Lewandowski nie przebywał tak długo w Niemczech od 2022 roku. Pożegnał się wtedy z Bundesligą po najlepszym okresie kariery. W barwach Bayernu Monachium wygrał Champions League, zdobył 10 tytułów mistrza kraju i siedmiokrotnie został ligowym królem strzelców - by poprzestać tylko na jego najważniejszych laurach.
Jak szacują dziennikarze "MD", rezygnacja z objazdowego show kosztować będzie Barcelonę ok. 15 mln euro. Tę stratę zrekompensować mają mecze towarzyskie rozgrywane w okresie przedstartowym. Jeden z takich występów został już zakontraktowany w Peru.













