Huczy po meczu Realu. W Hiszpanii już wiedzą, "definitywne pożegnanie"
Wszystko wskazuje na to, że Real Madryt zakończy obecny sezon bez żadnego trofeum oraz z niemałym bałaganem w szatni. W ostatnim ligowym starciu "Królewscy" jedynie zremisowali z Realem Betis 1:1, po golu wyrównującym Andaluzyjczyków w ostatniej akcji meczu. Hiszpańscy dziennikarze po tym rezultacie są już pewni, że sytuacja Realu się nie zmieni i wieszczą "definitywne pożegnanie" z tytułem.

Końcówka sezonu La Liga zapowiada się niezwykle emocjonująco. Po wygranej 1:0 z Celtą Vigo, FC Barcelona znalazła się w trudnej sytuacji, tracąc do końca sezonu Lamine Yamala. Hansi Flick ma obecnie niewielkie pole manewru ustalając skład na kolejne mecze - jednak i tak może nie być tam zbyt wiele miejsca dla Roberta Lewandowskiego i wydawało się, że Real Madryt może napsuć jeszcze krwi Katalończykom. Ostatni wynik każe jednak sądzić, że nie będzie tutaj niespodzianki.
"Królewscy" niespodziewanie zremisowali z Realem Betis 1:1, po wyrównującym golu Hectora Bellerina w ostatniej akcji meczu. To kolejne potknięcie drużyny ze stolicy w ostatnich tygodniach - po porażce 1:2 z Mallorcą i remisie 1:1 z Gironą. Po 33. seriach gier Real już ma 8 punktów straty do Barcelony, która ma w tym momencie o jeden mecz rozegrany mniej - zmierzy się z Getafe o 16:15.
Taki rezultat sprawia, że hiszpańscy dziennikarze nie mają już złudzeń co do ewentualnej niespodzianki w lidze i juz teraz wieszczą koniec rywalizacji Realu Madryt w walce o miano najlepszej drużyny w Hiszpanii.
"Diario AS" przygotował specjalny artykuł, w którym zamieszczono opinie dziennikarzy i ekspertów bezpośrednio po meczu z Realem Betis. Wyłania się z nich jeden obraz - ekipa z Santiago Bernabeu nie ma już na co liczyć w Primera Division.
- Definitywne pożegnanie z mistrzostwem La Liga - grzmi już w tytule Álvaro Benito Villar. - Ani przez chwilę nie czułem, że Real Madryt jest w stanie zmniejszyć stratę do Barcelony, ale teraz już wiemy, że możliwości i tak były niewielkie - dodaje.
- Niektóre zmiany Arbeloi były niezrozumiałe i godne ubolewania. Gol był sprawiedliwy, a Lunin był najlepszym zawodnikiem - stwierdził z kolei cytowany Antonio Romero w wywiadzie dla "El Larguero".
- Uporczywe zaniedbania Realu. Nie stracą tytułu mistrzowskiego z powodu remisu na La Cartują, ale stracą szansę, by przynajmniej pogodzić się z minimalnym wymaganym zaangażowaniem - grzmi z kolei Javier Sillés wytykając "Królewskim" niewystarczające parcie na rywala.
Kolejny mecz ligowy Real rozegra dopiero 3 maja. Wtedy "Królewscy" wybiorą się do Katalonii na spotkanie z Espanyolem.













