Hiszpanie zgodni ws. pożegnalnego meczu Lewandowskiego. Zero taryfy ulgowej, wszyscy mu to wytknęli
17 maja odbyło się spotkanie, które na zawsze zapisze się w bogatej historii Barcelony. Swój ostatni mecz na legendarnym Camp Nou rozegrał bowiem Robert Lewandowski. Podopieczni Hansiego Flicka ostatecznie wygrali mecz z Realem Betis 3:1. Hiszpanie, który bardzo uważnie śledzili to wydarzenie, podjęli się oceny boiskowych poczynań poszczególnych zawodników. W przypadku polskiego snajpera, może to być ostatnia tego typu ocena.

Już od pewnego czasu mówiło się, że Robert Lewandowski może opuścić szeregi "Dumy Katalonii". Polak długo zwlekał jednak z przekazaniem światu swojej ostatecznej decyzji. Zrobił to dopiero 16 maja. To właśnie tego dnia poinformował kibiców o zbliżającym się zakończeniu przygody z Barceloną.
Do końca sezonu katalońskiej ekipie pozostały wówczas tylko dwa spotkania. Pierwszym z nich był domowy mecz z Realem Betis. To właśnie to spotkanie potraktowane został jako symboliczne pożegnanie napastnika Barcelony. Podopieczni Hansiego Flicka ostatecznie wygrali to starcie wynikiem 3:1.
Hiszpanie ocenili "pożegnalny występ" Lewandowskiego. Nie było taryfy ulgowej
Niepisaną tradycją wśród hiszpańskich mediów stało się wystawianie pomeczowych ocen poszczególnym zawodnikom Barcelony. Nie inaczej było w przypadku starcia z Realem Betis.
Tym razem, dla fanów talentu Roberta Lewandowskiego, miały one zupełnie inny wymiar. Niewykluczone, że po raz ostatni hiszpańscy eksperci wnikliwie przyglądali się grze 37-letniego napastnika. Mimo podniosłego charakteru tego występu, nie zamierzali oni obejść się z Polakiem w łagodny sposób.
Dziennikarze hiszpańskiego portalu "Sport" wystawili Lewandowskiemu ocenę "6" (w dziesięciostopniowej skali). "Koledzy z drużyny dali mu opaskę i szukali go, choć Betis nie był w tak samo podniosłym nastroju. Ich środkowi obrońcy bardzo uważnie go pilnowali" - podsumowali eksperci. Warto dodać, że "6" była w ich przypadku najniższą oceną, którą otrzymało kilku zawodników Barcelony.
Temat pożegnalnego występu Lewandowskiego podchwycili także dziennikarze portalu "Mundo Deportivo". Słyną oni przede wszystkim z oceniania gry danego zawodnika poprzez przypisanie mu konkretnego zwrotu. W przypadku niedzielnego występu Lewandowskiego ich wybór mógł być tylko jeden - "Uhonorowany". Wytknęli oni jednak Polakowi brak zdobyczy bramkowej w pożegnalnym meczu.
"W ostatnim meczu z Barceloną na Camp Nou, strzelec 119 bramek chciał zapewnić niezapomniany wieczór. W pierwszych pięciu minutach Fermin, Raphinha i Pedri szukali już okazji do strzelenia gola dla swojego numeru dziewięć, jednak ostatecznie bezskutecznie" - ocenili żurnaliści.
Nieco inaczej do sprawy podeszli eksperci katalońskiego portalu "El Nacional". W ich oczach Lewandowski, mimo iż bez udziału w bramkach zespołu, zasłużył na najwyższą możliwą notę. Nie omieszkali oni jednak wypunktować braku zaangażowania w bramki drużyny.
"Lewandowski nie odegrał żadnej znaczącej roli na boisku. Ale swój ostatni mecz w koszulce Barcelony rozegrał na Camp Nou i otrzymał owację na stojąco. Pożegnał się z klubem jako ten, kim jest: legenda Barcelony" - podsumowali ten niezapomniany występ katalońscy dziennikarze.
Dużo ciepłych słów pod adresem napastnika z kraju nad Wisłą padło z ust dziennikarzy portalu "AS". Mimo to, oni również odnieśli się do braku gola na koncie Lewandowskiego.
"Witany oklaskami przed, w trakcie i po meczu, polski napastnik czuł wsparcie w swoim ostatnim meczu na Camp Nou. Nie mógł pożegnać się z drużyną golem, choć miał dobrą okazję pod koniec, ale jego strzał minął bramkę. Tak czy inaczej, odchodzi z wysokim notowaniem, jako jeden z najlepszych napastników, którzy kiedykolwiek nosili koszulkę Barcelony" - ocenili żurnaliści przytoczonego wyżej portalu.













![Smutna porażka Polaków. Skuteczniejsza defensywa to za mało. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWZHFT7GNYYUD-C401.webp)