Hiszpanie trąbią o ter Stegenie. Napisali to wprost. "Jest zagrożony"
Nazwisko Marca-Andre ter Stegena coraz częściej pojawia się w hiszpańskich mediach, równie często w niezbyt pozytywnym kontekście. Ostatnio pozycja niemieckiego bramkarza w FC Barcelonie stała się zagrożona. Nie wiadomo, czy 33-latek znów będzie podstawowym golkiperem w drużynie Hansiego Flicka oraz czy w ogóle zostanie w klubie. W środowy poranek o jego skomplikowanej sytuacji napisali dziennikarze "Sportu".

- Jestem niezwykle podekscytowany kolejnym sezonem z drużyną, która jest bardzo młoda, dynamiczna i głodna sukcesu. Jeśli dobrze pamiętam, i jeśli w ostatnich godzinach nie wydarzyło się nic nowego, to mamy tylko dwóch bramkarzy na kolejny sezon, Inakiego Penę i mnie. Zasadniczo mamy więc rywalizację między mną i Inakim - powiedział ostatnio Marc-Andre ter Stegen na konferencji prasowej, wykluczając poniekąd Wojciecha Szczęsnego, który nadal nie podjął decyzji ws. swojej przyszłości w Barcelonie.
Na te słowa szybko zareagowały hiszpańskie media, według których wypowiedź Niemca rozwścieczyła Hansiego Flicka. Zgodnie z najczarniejszym ze scenariuszy trener katalońskiego klubu ma nie brać pod uwagę swojego rodaka w planie na nadchodzący sezon. Dylemat Szczęsnego to jednak niejedyny problem ter Stegena. Wszystko wskazuje na to, że za moment w zespole zawita nowy golkiper - Joan Garcia. I to właśnie 24-latek miałby być "jedynką" między słupkami na długie lata.
Hiszpanie ostrzegają ter Stegena. Te słowa brzmią jak wyrok
W środę 4 czerwca sytuację Marca-Andre ter Stegena w Barcelonie znów prześwietlił kataloński "Sport". Tym razem tamtejsi dziennikarze zwrócili uwagę na imponującą liczbę meczów Niemca w koszulce katalońskiego klubu, która być może już znacząco się nie podwyższy. "Ter Stegen jest zagrożony. Chodzi o historyczny rekord w barwach Barcelony" - czytamy w tytule.
Obecnie 33-latek zebrał równo 422 występy dla mistrzów Hiszpanii, zachował w nich 175 czystych kont. Ter Stegen jest drugim golkiperem w historii Barcelony z największą liczbą rozegranych spotkań. Pierwsze miejsce należy do legendarnego Victora Valdesa, który zanotował aż 535 meczów. Biorąc pod uwagę obecne zamieszanie wokół 33-latka, dogonienie w tym zestawieniu będzie piekielnie trudne.
Ter Stegen ma 113 meczów straty do Victora Valdesa i aby go dogonić, musiałby zagrać praktycznie wszystko w ciągu dwóch sezonów, które pozostały mu w kontrakcie. Bardzo skomplikowane, ale nie niemożliwe... Gdyby nie zwrot akcji, jaki przybrała jego sytuacja w ostatnich tygodniach
Jak widać, nawet Katalończycy powątpiewają, że Marc-Andre ter Stegen będzie podstawowym bramkarzem Barcelony w ciągu dwóch przyszłych kampanii. "Sport" przypomniał jednak o innym wyczynie 33-latka. Jeśli Niemiec zostanie w klubie, może wskoczyć do "pierwszej dziesiątki piłkarzy z największą liczbą oficjalnych występów od czasu założenia FC Barcelony w 1899 roku". Do dziesiątego w tej klasyfikacji Carlesa Rexacha traci 27 meczów.
Ze względu na koszmarną kontuzję kolana w tym sezonie ter Stegen rozegrał zaledwie dziewięć spotkań. Jego miejsce najpierw zajął Inaki Pena, a następnie Wojciech Szczęsny. Po powrocie do zdrowia kapitan Barcelony wręcz domagał się powrotu między słupki, jednak obecnie nie wiadomo, czy zostanie w drużynie.













