Hiszpanie nagle wspomnieli o Lewandowskim. Oto powód. W tle 100 milionów
Od kilku dni Robert Lewandowski jest już zawodnikiem Chicago Fire. Tymczasem jego nazwisko nadal regularnie pojawia się w hiszpańskich mediach. Ostatnio dziennik "Sport" wymienił je w kontekście potencjalnych następców Polaka w Barcelonie. Do drużyny Hansiego Flicka może trafić młody gwiazdor Premier League, o którego biją się giganci.

W poprzednim sezonie Robert Lewandowski rozegrał w Barcelonie 46 spotkań, strzelając 19 goli. Pozycję napastnika dzielił z Ferranem Torresem, który zdobył o dwie bramki więcej. 30 czerwca kontrakt Polaka wygasł. Jego pracodawcą jest już amerykańskie Chicago Fire.
Jednocześnie zaufanie do Hiszpana jest mocno ograniczone. Z tego powodu w stolicy Katalonii szukają nowej, spektakularnej "dziewiątki" do podstawowego składu. Opcją numer jeden pozostaje transfer Juliana Alvareza z Atletico Madryt, którego wątek ciągnie się od dobrych kilku miesięcy.
Hiszpanie donoszą o następcy Lewandowskiego. Padła kwota. Prosto z Anglii
W międzyczasie Joan Laporta i Deco nie zamykają się na alternatywy. Jedną z nich może zostać Junior Kroupi. To 20-letni Francuz, występujący na co dzień w angielskim Bournemouth. W poprzedniej kampanii 13 razy pokonywał bramkarzy rywali w Premier League. Dlatego też jego wartość rynkowa w zaledwie rok podskoczyła z 15 do 70 milionów euro.
Ostatnio Tiago Pinto, dyrektor generalny Bournemouth, w rozmowie z 365Scores powiedział: "Junior Kroupi nie opuści Bournemouth. Jego kontrakt trwa jeszcze ponad cztery lata, nie ma klauzuli o rozwiązaniu i nigdzie nie odchodzi".
Mimo to francuski napastnik budzi zainteresowanie wielu klubów, a zwłaszcza Barcelony, która szuka zawodnika na tę pozycję. Jak przekazał kataloński "Sport", przedstawiciel Premier League mógłby zainteresować się sprzedażą swojego piłkarza, jeśli nowy pracodawca zaoferowałby około... 100 milionów euro.
"Cena jest wysoka jak na zaledwie 20-letniego zawodnika, ale za wyjątkową klasę i gole trzeba zapłacić. Barcelona zdaje sobie sprawę, że jeśli chce podjąć się tego transferu, będzie musiała sięgnąć po tę kwotę" - piszą eksperci z Półwyspu Iberyjskiego.
Podobne plany mają chociażby Tottenham, Arsenal czy Paris Saint-Germain. "Przewagą Barcelony nad PSG jest to, że w francuskim klubie atak jest bardzo dobrze obsadzony. W Katalonii odejście Lewandowskiego i niepewna przyszłość Raphinhy otwierają mu (Kroupiemu - red.) szansę na dołączenie do klubu Blaugrana z wielkim rozmachem" - czytamy w rozważaniach nt. ewentualnego sięgnięcia po Francuza.















