Hiszpania w żałobie, Real przekazał smutne wieści. Nie żyje legenda
Hiszpańskie i urugwajskie środowiska piłkarskie w środę przeżywają żałobę. W wieku 96 lat zmarł Jose Emilio Santamaria, sześciokrotny mistrz Hiszpanii i czterokrotny triumfator Pucharu Europy. - Jest jedną z największych ikon klubu [...] W sposób wzorcowy reprezentował nasze wartości - powiedział w komunikacie prezes Realu Madryt Florentino Perez.

Real Madryt poinformował w środowy poranek o śmierci w wieku 96 lat Jose Emilio Santamarii, byłego piłkarza i trenera. Urugwajczyk urodził się dokładnie 31 lipca 1929 roku w Montevideo. W karierze zawodniczej miał tylko dwa kluby. Po długim etapie w rodzimym Nacionalu (1948-1957, pięć mistrzostw kraju) święcił kolejne wielkie sukcesy w barwach "Los Blancos" (1957-1966). Współtworzył tam zespół, który dominował na arenie międzynarodowej, wygrał 4 Puchary Europy. Trofeów nie zabrakło też na krajowym podwórku (6 tytułów ligowych, 1 Puchar Hiszpanii).
Rozegrał 16 meczów w reprezentacji Urugwaju (w tym 4. miejsce na MŚ 1954 i 25 w kadrze Hiszpanii (w tym MŚ 1962).
Następnie zdecydował się zostać szkoleniowcem. Pracę w tej roli zaczynał od akademii Realu, później w jego CV pojawiły się olimpijska reprezentacja Hiszpanii (IO 1968,1980), a także ta seniorska (domowe MŚ 1982, odpadnięcie po drugiej fazie grupowej). Przez aż 6 lat był też zatrudniony w Espanyolu. Prowadził "Papużki" w aż 252 meczach oficjalnych, nikt nie ma więcej.
"Real Madryt pragnie złożyć kondolencje i wyrazy współczucia jego żonie Norze, jego dzieciom: Nelsonowi, Norze, Beatriz, José, Silvii i Javierowi, jego wnukom, prawnukom oraz wszystkim jego krewnym, współpracownikom i bliskim" - czytamy w komunikacie.
"Santamaria na zawsze będzie wspominany jako jedna z największych ikon naszego klubu. Był członkiem drużyny, która na zawsze pozostanie w pamięci wszystkich kibiców Realu Madryt i wszystkich fanów piłki nożnej na całym świecie. Wraz z Di Stéfano, Puskasem, Gento czy Kopą ta drużyna zaczęła budować legendę Realu Madryt" - powiedział prezes "Królewskich" Florentino Perez.
Santamaria zawsze w sposób wzorcowy reprezentował wartości naszego klubu i aż do ostatnich chwil swojego życia Real Madryt był jego wielką pasją
Jak czytamy w "Marce", Santamaria kilka tygodni temu uległ wypadkowi domowemu. Ze względu na wiek nie poddał się operacji. Jego stan zdrowia się pogorszył. W ostatnim czasie przebywał w jednym z madryckich szpitali.
- Gdy mój syn miał rok, zostałem z nim sam w Madrycie przez 6 miesięcy, ponieważ moja teściowa zachorowała, przez co żona musiała pojechać do Urugwaju. Klub wspierał mnie na każdym kroku. Moje życie kręciło się wokół treningów, gry dla Realu i opieki nad synem. Nie wyobrażałem sobie innego życia. Real Madryt dba o ciebie, płaci ci i daje ci prestiż. Daje ci wszystko - mówił w sierpniu 2022 r. w rozmowie z "Asem".












