Hansi Flick na skraju płaczu, wyjaśniła się tajemnica. "Pomyślałem, że coś tam rozwalę"
Poniedziałkowa konferencja prasowa Hansiego Flicka przed szlagierem LaLiga z Atletico Madryt przyniosła kilka ciekawych wątków. Niemiecki szkoleniowiec został zapytany o swój stan mentalny po sobotnim delikatnym momencie. Dziennikarze martwili się także o psychikę Ronalda Araujo. Oprócz tego padły tematy Marca-Andre Ter Stegena i Joana Garcii, czyli głównych rywali Wojciecha Szczęsnego.

Za nami konferencja prasowa Hansiego Flicka przed wtorkowym hitem La Liga. Świeżo upieczony lider tabeli i zarazem obrońca tytułu, FC Barcelona zmierzy się u siebie z Atletico Madryt. Podopieczni Diego Simeone wygrali 8 z ostatnich 9 meczów, w tym aż 6 różnicą większą niż jednobramkową. Po słabszym początku sezonu obudzili się i są w grze o mistrzostwo Hiszpanii. Historycznie jednak wyjazdy na Camp Nou były dla niej bardzo trudne.
FC Barcelona kontra Atletico Madryt. Hansi Flick podłamany
Co z tego wyniknie? Niemiecki szkoleniowiec twierdzi, że trudny mecz. - Gramy przeciwko fantastycznej drużynie z jednym z najlepszych trenerów. Musimy podnieść poziom, wszyscy ciężko pracować. Jeśli spojrzeć na tabelę, jest tam kilka bardzo dobrych drużyn, które są gotowe do walki. Jesteśmy w tej samej sytuacji - podkreślił, cytowany przez "Mundo Deportivo".
Czego brakowało "Dumie Katalonii" mimo zwycięstwa 3:1 z Deportivo Alaves? - Potrzebujemy większej kontroli. Mamy jakość i chcemy ją zobaczyć. Mówiłem o tym po meczu. Popełniliśmy zbyt wiele błędów. Zazwyczaj mamy jakość, która pozwala nam kontrolować grę, a tego właśnie brakowało mi w ostatnich meczach. Chcę ją zobaczyć - dodał.
Został zapytany też o sytuację Marca-Andre ter Stegena, który wrócił do treningów z drużyną.
To nie jest moment, by o tym rozmawiać. Nie jest gotowy do gry. Musimy czekać na kolejne kroki, to dla niego dobre. Jesteśmy zadowoleni
Gotowy do gry nie jest również Ronald Araujo. Flick wspomniał, że Urugwajczyk ma problem w życiu prywatnym, ale nie ujawnił żadnych szczegółów i prosił o uszanowanie tej decyzji.
Głośno o rywalach Szczęsnego. Hansi Flick się nie wahał
Padł również temat innego z konkurentów Wojciecha Szczęsnego, Joana Garcii. - Ma przed sobą świetlaną przyszłość. Od pierwszego dnia widać jego potencjał, który pokazuje w meczach. Świetnie gra nogami, interweniuje, jest bardzo szybki. To była słuszna decyzja dla klubu. Da nam wiele w nadchodzących latach, wnosi duże bezpieczeństwo - zachwalał.
Nie mogło zabraknąć pytania o trudny stan mentalny Flicka po ostatnim gwizdku w starciu z Alaves. Niemiec siedział wtedy na ławce wyraźnie poruszony.
- Byłem rozczarowany, ponieważ traciliśmy wiele piłek, dwie czerwone kartki na ławce... Kiedy strzeliliśmy trzeciego gola, Marcus (Sorg, jego asystent - red.) dostał czerwoną kartkę. Rozmawiałem z nim, jest moim przyjacielem, najważniejszą osobą, jaką mam tutaj i miałem z tyłu głowy tę rozmowę. Pomyślałem, że jeśli wejdę do środka (do szatni - red.), to może coś rozwalę. Lepiej było zostać na zewnątrz, pooddychać trochę świeżym powietrzem. Może była to zła decyzja, ale podjąłem ją w ten sposób. I nic więcej za tym nie stoi. Ale czuję się dobrze i jestem gotowy na wszystko. Takie mecze mają na ciebie wpływ, poświęcasz im dużo energii. Ale potem wracam do domu i się relaksuję. Nie byłem jednak smutny ani nie myślałem o innych rzeczach. Nie jesteśmy tak dobrzy, jak w zeszłym roku, ale mamy potencjał i pracujemy nad poprawą poziomu - zakończył ten temat.













