Gwiazda z Manchesteru blisko gry z Lewandowskim. W Hiszpanii już huczy
Kończący się powoli sezon 2025/2026 oznacza nie tylko kolejne rozstrzygnięcia w kwestii mistrzostwa poszczególnych krajów oraz pucharów krajowym i międzynarodowych, ale także wiele ruchów transferowych. Jednym z najgłośniejszych z pewnością będzie zakontraktowanie jednej z ikon Manchesteru City Pepa Guardioli, Bernando Silvy. Portugalczyk łączony jest także z FC Barceloną i okazuje się, że ten angaż już ma wielu fanów.

Bernando Silva dołączył do ekipy Manchesteru City w 2017 roku i od tamtej pory miał okazję wygrać z "The Citizens" wszystko, co dało się zdobyć w Anglii, dorzucając do tego Ligę Mistrzów, Superpuchar UEFA oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Do pełnej dekady Silva jednak nie dobije. Niedawno sam poinformował, że wraz z końcem sezonu i wygaśnięciem jego obecnej umowy, ma zamiar poszukać sobie nowego wyzwania.
To sprawiło oczywiście, że w kierunku Potugalczyka zaczęli spoglądać włodarze kolejnych klubów z Europy, MLS oraz Bliskiego Wschodu. Na tej liście znalazła się również FC Barcelona, dla której Silva byłby szczególnie łakomym kąskiem biorąc pod uwagę fakt, że przybyłby on na zasadzie wolnego transferu. Dziennikarze katalońskiego "Sportu" pochylili się nad tą opcją i przeanalizowali, czy Silva faktycznie byłby sporym wzmocnieniem dla ekipy Hansiego Flicka. I od razu dali zielone światło.
Gwiazda z Manchesteru blisko gry z "Lewym". W Barcelonie dali zielone światło
Francisco Carvalho, dziennikarz portugalskiej gazety "Record", w wywiadzie dla "Sportu" ocenił przede wszystkim, że Barcelona nie powinna brać Silvy pod uwagę w kontekście ewentualnego wystawiania go w bocznych strefach boiska - np. jako alternatywę transferową dla Marcusa Rashforda. - Myślę, że stracił już umiejętność gry na skrzydle, ale to ma sens dla Barcelony, bo mają już znakomitych skrzydłowych - rozpocząć dziennikarz.
Dalej jest jednak tylko lepiej, bo barcelońscy dziennikarze nie mają wątpliwości co do tego, że Portugalczyk swoimi umiejętnościami idealnie wpasowałby się do linii pomocy "Blaugrany".
- W trzyosobowym środku pola i w drużynie przyzwyczajonej do posiadania piłki, może grać bardzo dobrze jeszcze przez kilka lat, zwłaszcza że tak dobrze czyta grę - dodał Carvalho wskazując, że jego wszechstronność pozwala mu zająć niemalże dowolną pozycję w środku pola, co byłoby zbawienne dla Flicka.
Ewentualny angaż Silvy z pewnością wyszedłby również na dobre Robertowi Lewandowskiemu, jeśli Barcelona zdecyduje się podpisać z Polakiem kolejną umowę. Bernando Silva słynie bowiem ze świetnych, otwierających podań do napastników i rewelacyjnie czyta grę, co mogłoby stworzyć "Lewemu" wiele dogodnych okazji na strzelenie gola.
Joan Laporta i Deco będą się musieli jednak postarać, aby Silva wybrał ich klub. Z danych "Capology.com" wynika, że Portugalczyk jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w Machesterze City, inkasując 300 tysięcy funtów tygodniowo.













