Gorąco wokół Lewandowskiego, a tu nagły zwrot. Realny głośny powrót, piłkarz Barcelony już się określił
Piłkarze Barcelony w trwającym sezonie mogą powalczyć już tylko o jedno trofeum, którym jest mistrzostwo Hiszpanii. W miniony wtorek Blaugrana pożegnała się z marzeniami o triumfie w Lidze Mistrzów i z większą mocą zaczynają się przygotowania do kolejnych rozgrywek. Obejmują one zmiany kadrowe, które w klubie są nieuniknione. Wiele wskazuje, że dotkną one i Roberta Lewandowskiego i Marcusa Rashforda.

Ekipie Hansiego Flicka nie udało się wyrównać osiągnięcia z poprzedniego sezonu i FC Barcelona nie awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Choć piłkarzom z Camp Nou udało się dość szybko odrobić straty z pierwszego starcia z Atletico Madryt, bramka Ademoli Lookmana i brak skuteczności w drugiej połowie sprawiły, że Duma Katalonii po raz kolejny musiała pożegnać się z marzeniami o triumfie w Champions League.
Barcelona może się teraz skupić na lidze hiszpańskiej, gdzie z dziewięcioma punktami przewagi nad Realem Madryt prowadzi w tabeli i jest na dobrej drodze, aby po raz drugi z rzędu wywalczyć tytuł mistrzów Hiszpanii. W stoli Katalonii zdają sobie jednak sprawę, że wzmocnienia kadry są niezbędne, aby w kolejnym sezonie walczyć o wymarzone zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Można się spodziewać, że w Barcelonie dojdzie do sporych zmian kadrowych.
Rashford może wrócić do Manchesteru. Barcelona miała już podjąć decyzję
A te wiązać będą się również z kilkoma odejściami z zespołu. Wciąż gorący jest temat przyszłości Roberta Lewandowskiego. Na ten moment wciąż nie można wykluczyć żadnej ewentualności. Zwrot nastąpił natomiast w sprawie Marcusa Rashforda. Jeszcze do niedawna w Hiszpanii panowało przekonanie, że Anglik będzie wykupiony przez Barcelonę z Manchesteru United i na dłużej zostanie na Camp Nou. Najnowsze doniesienia sugerują zupełnie inny przebieg wydarzeń.
Z informacji, jakie podaje m.in. Javi Miguel oraz kataloński "Sport" wynika, że negocjacje dotyczące pozostania Rashforda w Blaugranie straciły na intensywności i przede wszystkim po stronie klubu jest coraz mniejsza wola wykupienia zawodnika. Ma to wynikać z gorszej formy, jaką ostatnio prezentuje Rashford i z faktu, że trzeba byłoby zapłacić za niego 30 milionów euro. Te dwa argumenty mają przeważać za odejściem Anglika.
Sam zawodnik miał natomiast wyrazić chęć powrotu do Manchesteru United, z którego jest wypożyczony do Barcelony. Warto jednak pamiętać, że ofensywny piłkarz ostatni raz w drużynie "Czerwonych Diabłów" wystąpił pod koniec 2024 roku, gdyż później był wypożyczony do Aston Villi. Powrót Rashforda na Old Trafford byłby niewątpliwie sporym wydarzeniem dla angielskiego futbolu.
















