Ter Stegen ledwo odszedł, a tu głośno o Szczęsnym. Tak potraktował Niemca
Marc-Andre ter Stegen długo pozostawał nieugięty w kontekście zmiany barw klubowych podczas zimowego okna transferowego. Ostatecznie jednak Niemiec zgodził się na wypożyczenie do położonej niecałe 100 km dalej Girony i pożegnał się z kibicami oraz z kolegami z drużyny w specjalnym wpisie w mediach społecznościowych. Jednym z pierwszych, którzy postanowili mu odpowiedzieć, był Wojciech Szczęsny. Słowa Polaka od razu wywołały mocną reakcję.

Od kiedy Marc-Andre ter Stegen wrócił do zdrowia, przyszłość niemieckiego golkipera była dość niepewna. Z jednej strony Hansi Flick jasno dał mu do zrozumienia, że wyżej w hierarchii znajdują się Joan Garcia i Wojciech Szczęsny, ale z drugiej bramkarz reprezentacji Niemiec nie miał zamiaru opuszczać stolicy Katalonii. To się jednak zmieniło.
Oficjalnie ter Stegen dołączył do Girony, która położona jest zaledwie godzinę drogi od Barcelony, dzięki czemu Niemiec może pozostać stosunkowo blisko swoich dzieci, na czym najbardziej mu zależało. Po pożegnaniu się z kolegami w ośrodku treningowym "Blaugrany", ter Stegen postanowił zmieścić wpis w mediach społecznościowych, który blyskawicznie zebrał prawie milion polubień.
Szczęsny napisał do ter Stegena. Takie słowa chwilę po tym, jak Niemiec się pożegnał
- Tyle wspomnień i emocji płynie teraz przeze mnie. Od prawie 12 lat ten klub, a zwłaszcza ta szatnia, były moim domem. Miejsce, w którym dorastałem jako gracz i jako człowiek, i w którym przeżyłem niezapomniane chwile - rozpisywał się Niemiec, a na reakcję nie trzeba było długo czekać.
Jeden z komentarzy, który przyciągnał największą uwagę, jest autorstwa Wojciecha Szczęsnego. - Powodzenia bracie i pokaż im, jak dobrym bramkarzem jesteś - napisał krótko i od serca były reprezentant Polski.
Internauci po zobaczeniu, jak w stosunku do - bądź co bądź - swojego rywala zachował się Polak, od razu zaczęli wypisywać miłe słowa doceniając gest Szczęsnego. W zaledwie kilkanaście godzin od momentu publikacji, komentarz został polubiony przez ponad 20 tysięcy osób.
Wpis Polaka szybko zyskał także rozgłos na platformie "X", gdzie rozpisywały się o nim konta zajmujące się na co dzień dostarczaniem informacji z otoczenia FC Barcelony.
Najpewniej na decyzję ter Stegena o transferze wpływ miał selekcjoner reprezentacji Niemiec, Julian Nagelsmann. Od dawna jasno dawał on golkiperowi do zrozumienia, że jeśli chce być podstawowym bramkarzem w kadrze i jechać na mistrzostwa świata, musi w kolejnych miesiącach grać regularnie, na co nie miałby szans, zostając w FC Barcelonie.













