Głośno o słowach Yamala po porażce Barcelony. 18-latek ogłasza ws. przyszłości
Dwumecz z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów dla FC Barcelona nie miał szczęśliwego zakończenia. Mimo heroicznej walki podopieczni Hansiego Flicka ostatecznie odpadli z tych rozgrywek. Po porażce Lamine Yamal za pośrednictwem mediów społecznościowych złożył kibicom "Dumy Katalonii" obietnicę ws. przyszłości i rozgrywek Champions League. - Moi rodzice nauczyli mnie, że mężczyzna zawsze dotrzymuje słowa - napisał 18-latek.

Lamine Yamal w dwumeczu z Atletico Madryt dwoił się i troił. Tym razem do dogrywki zabrakło jednego gola i ostatecznie FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinałów.
18-letni reprezentant Hiszpanii po raz kolejny udowodnił, że mimo młodego wieku potrafi dźwigać na swoich barkach grę jednego z największych klubów świata w najważniejszych spotkaniach.
W skrócie
- Lamine Yamal po odpadnięciu Barcelony z Ligi Mistrzów zadeklarował, że wyciągnie wnioski z błędów i obiecał kibicom zdobycie trofeum w przyszłości.
- Na siedem kolejek przed końcem sezonu Barcelona ma dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt w lidze hiszpańskiej, a El Clasico na Camp Nou może zadecydować o mistrzowskim tytule.
- Kolejnym wyzwaniem dla Lamine'a Yamala będzie udział w mundialu w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Meksyku, gdzie może zdobyć wszystkie najważniejsze trofea reprezentacyjne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Lamine Yamal wprost o przyszłości w Barcelonie. Jasna deklaracja ws. Ligi Mistrzów
Po meczu Lamine Yamal opublikował w mediach społecznościowych dość emocjonalny wpis. Zapowiedział w nim, że on i jego drużyna wyciągną wnioski z popełnianych błędów.
Kibicom Barcelony obiecał natomiast, że wygra w barwach tego klubu najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe na świecie, czyli Ligę Mistrzów.
- Daliśmy z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło. To tylko część drogi. Aby dostać się na szczyt, trzeba się wspinać, a wiemy, że nie będzie łatwo i nikt nam w tym nie pomoże. Ale poddanie się nie wchodzi w grę - komentuje po porażce z Atletico Madryt Lamine Yamal.
- Mamy mnóstwo powodów do nadziei, będziemy próbować dalej. Każdy błąd jest lekcją i nie wątpcie, że wyciągniemy z tego wnioski - dodaje 18-latek.
- Jesteśmy Barcą i wrócimy tam, gdzie powinniśmy. Moi rodzice nauczyli mnie, że mężczyzna zawsze dotrzymuje słowa. Sprawimy, że puchar Ligi Mistrzów wróci do Barcelony - kwituje reprezentant Hiszpanii.
Teraz Lamine Yamal i jego koledzy muszą skupić się na "dowiezieniu" przewagi w lidze hiszpańskiej nad Realem Madryt. Na siedem kolejek przed końcem wynosi ona dziewięć punktów.
Wydaje się więc, że sprawa jest przesądzona. Należy jednak pamiętać o tym, że 10 maja (w 35. kolejce) dojdzie do El Clasico na Camp Nou. To spotkanie będzie decydujące. Jeśli Barcelona wygra z Realem, zdobędzie mistrzowski tytuł. Jeśli natomiast przegra, a "Los Blancos" po drodze unikną wpadek, może jeszcze dojść do sensacyjnego zwrotu akcji.
Kolejnym wyzwaniem Lamine'a Yamala będzie mundial w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Meksyku. Jeśli 18-latek zdobędzie z Hiszpanią mistrzostwo świata, w tak młodym wieku wejdzie w posiadanie wszystkich najważniejszych trofeów reprezentacyjnych, co byłoby ewenementem na skalę historii piłki nożnej.













