Głośne nazwisko na liście Barcelony, to byłby wielki powrót. Hit prosto z Anglii
W FC Barcelona już niebawem zapadną kluczowe decyzje dotyczące budowania składu na sezon 2026/2027 i w tym kontekście z pewnością nie zabraknie chociażby wątku wzmocnienia linii obrony "Dumy Katalonii". Liderzy Primera Division mają tu już na oku kilku kandydatów, a w orbitę ich zainteresowań miała wpaść m.in. postać doskonale w "Blaugranie" znana...

FC Barcelona zbliża się coraz większymi krokami do wywalczenia sobie kolejnego mistrzostwa Hiszpanii - na ten moment ma już 11 punktów przewagi nad drugim w tabeli Primera Division Realem Madryt i w zasadzie tylko prawdziwa piłkarska katastrofa mogłaby odebrać "Blaugranie" tytuł.
Po zakończeniu zmagań zaś zarząd klubu będzie musiał już ostatecznie przysiąść do sprawy budowania składu na kolejny sezon - i tu pojawia się chociażby kwestia możliwego pozyskania lewego obrońcy, który stanowiłby mocniejszą konkurencję dla Alejandro Balde czy Gerarda Martina.
Marc Cucurella z powrotem w FC Barcelona? Pachnie transferowym hitem
Hiszpański dziennikarz Jota Jordi w programie "El Chiringuito de Jugones" zdążył już nawet ujawnić nazwisko jednego z kandydatów do transferu - i wedle jego wiedzy na celowniku "Barcy" znalazł się Marc Cucurella.
Jordi podkreślił, że Cucurella nie tylko dobrze zna klub, ale też nie wahałby się specjalnie w kwestii przenosin - warto bowiem przypomnieć, że mówimy o graczu, który znaczącą część swojej młodzieżowej kariery spędził w bordowo-granatowych barwach, choć potem nie przebił się do pierwszego składu FCB.
Cucurella nie do wyciągnięcia z Chelsea? Piłkarz jest kluczowy dla "The Blues"
Ewentualne pozyskanie defensora nie będzie jednak proste - 27-latek to bardzo istotny zawodnik w zespole londyńskiej Chelsea i jest praktycznie pewne, że drużyna ze Stamfrod Bridge "zaśpiewałaby" za niego więcej niż 50 mln euro, na które wycenia go obecnie portal Transfermarkt.
"The Blues" ponadto nie muszą się też spieszyć z teoretyczną sprzedażą - obecna umowa Cucurelli ważna jest do 2028 roku, więc nie ma obaw, że zostanie on niebawem wolnym agentem. Tymczasem zarząd "Dumy Katalonii" wciąż musi mocno uważać na to, by nie naruszyć zasad Finansowego Fair Play...












