Flick wykluczył tego bramkarza, następnie powiedział to o Szczęsnym. Co za słowa
Polscy kibice Barcelony mogli z niecierpliwością czekać na poniedziałkową konferencję prasową Hansiego Flicka. Zapowiadało się ciekawie. Nie dość, że media zastanawiały się, który z bramkarzy dostanie szansę na grę w Copa del Rey, to zainteresowanie budziły też informacje o niewyjściu Roberta Lewandowskiego na trening z powodu ostatniego problemu mięśniowego oraz rzekomej deklaracji napastnika o chęci pozostania w klubie do 2027 roku.

Jednym z tematów wokół Barcelony w ostatnich dniach była obsada bramki w Copa del Rey. Obrońcy tytułu we wtorek wchodzą do gry w tych rozgrywkach. Zaczynają od meczu 1/16 finału przeciwko Guadalajarze. Javi Miguel z "Asa" pisał już tydzień temu, że między słupki na to spotkanie wskazany zostanie Wojciech Szczęsny.
Większość kibiców w Hiszpanii twierdzi, że Hansi Flick powinien nominować Marca-Andre ter Stegena (64% dla Niemca w ankiecie "Marki", 24% dla Polaka). Przypomnijmy, że zazwyczaj w Pucharze Króla podstawowy bramkarz ląduje na ławce rezerwowych, choć "El Desmarque" nie wykluczało, że Joan Garcia dostanie dla siebie cały tort.
Wiele osób czekało więc na poniedziałkową konferencję niemieckiego szkoleniowca. Jedna wątpliwość zostanie rozwiana - nie wydarzy się konserwatywny scenariusz, główny bramkarz "Dumy Katalonii" we wtorek nie znajdzie się w składzie. Wciąż nie jest jednak pewne, kto go zastąpi.
Joan we wtorek odpocznie. Najpierw chcę porozmawiać z zawodnikami. Przed meczem powiem, kto zagra. Dzisiaj nie jest dzień na podejmowanie decyzji, był trening regeneracyjny. Decyzja zapadnie jutro
Hansi Flick o Robercie Lewandowskim przed meczem z Guadalajarą: "Trenował indywidualnie"
- Ter Stegen to fantastyczny bramkarz. Mamy trzech niesamowitych graczy na bramce. Joan jest numerem jeden. Tek (Szczęsny - red.) grał fantastycznie w poprzednim sezonie, a także w tym, kiedy Joan był kontuzjowany. Tek jest ważny nie tylko na boisku, ale także w szatni - podkreślił mentorskie znaczenie 35-latka.
Trener wypowiedział się także w sprawie Roberta Lewandowskiego. Problem mięśniowy nie pozwolił mu grać z Osasuną i wyjść z resztą kolegów na murawę na poniedziałkowe ćwiczenia. - Trenował indywidualnie - przekazał Flick.
Podkreślił, że decyzje co do potencjalnych rotacji wśród graczy z pola także nie zapadły. - Być może coś zmienimy, ale chcemy wygrać - podkreślił. Wymienił nazwiska Marcusa Rashforda i Fermina Lopeza jako potencjalnych snajperów na wtorkowy wieczór. W jego opinii bezproblemowo mogą grać na środku ataku.
Podczas konferencji nie padł temat informacji "Sportu", według której "Lewy" miał za pośrednictwem swojego agenta Piniego Zahaviego przekazać Joanowi Laporcie, że chce przedłużyć kontrakt o dwanaście miesięcy, do 30 czerwca 2027 roku.













