Flick nie mógł zwlekać. W Barcelonie już wiedzą, teraz przekazał publicznie
Przed rewanżowym spotkaniem Pucharu Króla wydaje się, że Atletico Madryt jest już jedną nogą w wielkim finale, a Barcelonie pozostała jedynie gra o honor. Hansi Flick ma jednak inne zdanie na ten temat. Przy okazji konferencji prasowej przed meczem jasno dał do zrozumienia, co w szatni usłyszeli od niego piłkarze "Blaugrany". Przekaz jest jasny.

Chwilowa niemoc podopiecznych Hansiego Flicka może kosztować FC Barcelonę finał Pucharu Króla. W pierwszym spotkaniu półfinałowym, które zostało rozegrane na Metropolitano w Madrycie, Atletico wygrało aż 4:0 i wydaje się, że sprawa awansu jest już raczej przesądzona.
Dodatkowo, niemiecki szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług Roberta Lewandowskiego, który w ostatnim starciu z Villarreal doznał kontuzji twarzy i w kolejnych spotkaniach będzie musiał grać w specjalnej masce ochronnej.
Wydawać by się mogło, że FC Barcelona będzie grała przede wszystkim o zmazanie złego wrażenia z pierwszego meczu, ale Flick nie chce nawet o tym słyszeć. Przekazał już swoim podopiecznym, że piłka przecież nadal jest w grze.
Flick przekazał już swoim piłkarzom. Jaśniej się nie da, tuż przed rewanżem z Atletico
- Nie zamierzamy się poddawać. To ważny mecz. Musimy wierzyć (...) Myślę, że zawsze trzeba wierzyć. Wszyscy kibice będą nas wspierać. Mamy przykład Dortmundu, wygraliśmy 4:0. Będzie trudno, przeciwnik jest fantastyczny… ale damy radę - stwierdził na konferencji wspominając ubiegłoczną potyczkę z BVB w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Przed tak ważnym meczem, sen z powiek trenera może spędzać także wybór najlepszej możliwe jedenastki i niewykluczone, że znajdzie się w niej Ronald Araujo, który w ostatnich ważnych meczach mocno zawodził. - Tak, może zacząć. Mamy dobry zespół, który dobrze sobie radzi. Każdy wykonuje dobrą robotę. Nie mam jeszcze gotowej jedenastki wyjściowej. Znam zarówno nasze mocne i słabe strony - dodał Niemiec.
Rewanżowe spotkanie półfinałowe Pucharu Króla FC Barcelona - Atletico odbędzie się już we wtorek, o godzinie 21:00. Relacja tekstowa z meczu dostępna będzie na portalu sport.interia.pl.













