Od dłuższego czasu na wylocie z Barcelony znajduje się Marc Casado. Jego liczba minut w ubiegłym sezonie, względem kampanii 2024/25 drastycznie spadła, a w hierarchii pomocników u Hansiego Flicka wychowanek znajduje się niemal na samym końcu. Ma tego świadomość, w związku z czym jest otwarty na rozstanie.
Marc Casado na wylocie z Barcelony. Nie liczy się dla Flicka
FC Barcelona chciałaby sprzedać pomocnika, który przykuł zainteresowanie przede wszystkim klubów z Arabii Saudyjskiej. Najmocniej o jego pozyskanie od początku lipca zabiega Al Hilal. Dowiedzieliśmy się, że oferta ze strony Saudyjczyków została jednak odrzucona.
Mistrzowie Hiszpanii oczekują kwoty zdecydowanie wyższej, aniżeli 30 milionów euro. Obecnie Al Hilal jest coraz dalsze od finalizacji transferu, gdyż negocjacje się posypały, a oczekiwania finansowe Barcy postrzegane są jako zbyt wygórowane.
Mimo to zdaniem ekspertów i hiszpańskich dziennikarzy koniec współpracy Casado z Lamine Yamalem i spółką jest coraz bliższy. Hiszpan pod koniec ubiegłego sezonu niemal nie liczył się dla Hansiego Flicka, a jest w wieku, gdzie potrzebuje regularnej gry, aby móc się rozwijać.
Tyle FC Barcelona chce zarobić na Casado. Wychowanek gotowy na pożegnanie
Casado swego czasu postrzegany był jako jedna z największych perełek La Masii w swoim roczniku. Po serii udanych występów w sezonie 2024/25 jego wartość rynkowa osiągnęła nawet pułap 30 milionów euro. Obecnie wycenia się go na około 18 milionów.
Pustka po odejściu Lewego. Barcelona chce to powtórzyć. Jest decyzja, wysyłają ofertę
"Na płaszczyźnie indywidualnej rozmowy z Casadó są już bardzo zaawansowane i panuje duża zgodność między zawodnikiem a Al Hilal. Ostateczne porozumienie zależy jednak od tego, czy oba kluby zdołają zbliżyć swoje stanowisk" - czytamy na łamach "Mundo Deportivo".
Barcelona liczy, że uda jej się sprzedać Casado nawet za 40 milionów euro. W stolicy Katalonii zdają sobie sprawę, że to wysoka kwota jak za rezerwowego, który na przestrzeni całego ostatniego sezonu zanotował zaledwie jedną asystę. Z drugiej strony obserwują, jak Real Madryt wydaje ponad 120 milionów za milionów za Diomande, a Chelsea płaci blisko 140 milionów za Rogersa. Dlaczego by więc Casado nie miał zostać sprzedany za 40? - takie pytania zadają sobie działacze w gabinetach.
Rodri to nie jedyny zawodnik, jakiego Barca planuje sprowadzić jeszcze w tym okienku. Nie porzuciła ona nadziei o przekonaniu Atletico do sprzedaży Juliana Alvareza. Ponadto wciąż nie sfinalizowano transferu definitywnego Joao Cancelo, który rozegrał znakomitą rundę na wypożyczeniu w stolicy Katalonii.















![Kiedy Iga Świątek gra z Marie Bouzkovą? O której mecz? US Open [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N5SIZMGFRMT8O-C401.webp)