FC Barcelona ma problem, zwrot akcji po decyzji Lewandowskiego. Porozumienie zerwane
Odejście Roberta Lewandowskiego wymusza na Barcelonie jak najszybsze znalezienie i sprowadzenie jego następcy. Misja okazuje się być trudniejsza, niż zakładano. Marzeniem "Dumy Katalonii" jest transfer Juliana Alvareza, który sam zadeklarował publicznie chęć odejścia z Atletico Madryt. W ostatnich dniach doszło jednak do zwrotu akcji, a sprawy się pokomplikowały. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, porozumienie zostało zerwane.

W środę 1 lipca Chicago Fire oficjalnie zaprezentowało Roberta Lewandowskiego jako swojego nowego zawodnika. W Stanach Zjednoczonych zapanowało spore poruszenie w związku z podpisaniem kontraktu przez Polaka, który już teraz postrzegany jest za drugą największą gwiazdę ligi, obok Leo Messiego.
Podczas gdy "Lewy" spełnia marzenie o grze w MLS, FC Barcelona ma problem. Sprowadzenie następcy kapitana reprezentacji Polski mocno się komplikuje i to pomimo faktu, że mistrzowie Hiszpanii dysponują teraz dużo większymi środkami finansowymi.
Lewandowski opuszcza Hiszpanię. Tak go potraktowano na koniec. Jest nagranie
Zwrot akcji ws. transferu Alvareza. FC Barcelona ma kłopot
Od kilku tygodni trwa saga związana z przyszłością Juliana Alvareza, którego Hansi Flick widzi w roli następcy Lewandowskiego. "Duma Katalonii" chce transferu, Argentyńczyk również. Tyle że nie chce go Atletico Madryt. "Los Colchoneros" są wręcz wściekli na postawę snajpera i robią co mogą, aby uniemożliwić mu przenosiny do "Blaugrany".
Sytuacja stała się na tyle napięta, że Alvarez postanowił zagrać "va banque" - po wygranej Argentyny nad Austrią publicznie ogłosił, że nie czuje się dobrze w Atletico i chciałby transferu. Był to wręcz policzek dla działaczy madryckiego klubu.
W kuluarach mówi się, że sam Diego Simeone nie chce już 26-latka w drużynie. Trener wymaga pełnego zaangażowania i poświęcenia. A w drużynie ma aktualnie zawodnika, który nie wierzy już w jego projekt. Z ustaleń redakcji "SPORT" wynika, że ws. Alvareza mogło dojść do zwrotu akcji. Bardzo niekorzystnego dla Barcelony.
Atletico zmusi gwiazdę do przeprosin? Gorąco w Madrycie
Dziennikarze ustalili, że kierownictwo Atleti jest nieprzejednane. Weto na transfer do Barcelony jest na tyle niepodważalne, że Julian Alvarez może być zmuszony do porzucenia marzeń o grze dla Barcy i publicznych przeprosin. Działacze mocno naciskają, aby napastnik zwrócił się o przebaczenie do kibiców i został w Madrycie. Sami również gotowi są puścić w niepamięć jego deklaracje i postawę z ostatnich tygodni.
Byłby to potężny cios dla "Dumy Katalonii", która postawiła wszystko na jedną kartę i zależy jej bardzo na transferze Argentyńczyka. Pozostałe opcje, o których wcześniej mówiono, jak Joao Pedro, czy Harry Kane, obecnie zeszły kompletnie na dalszy plan.
Czyżby zatem umowa pomiędzy Alvarezem i Barceloną została zerwana? Pojawiały się pogłoski, że doszedł on już z nią do porozumienia ws. warunków kontraktu. Pozostało jedynie przekonać Atletico do sprzedaży. Obecnie mamy do czynienia ze skrajnie inną narracją.









![Czeski finał Wimbledonu. Najlepsze zagrania finalistek [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16VAN5O4GXE5-C401.webp)




