FC Barcelona ma dość. Stanowcza reakcja po scenach na Camp Nou. Jest oficjalny komunikat
FC Barcelona przegrała pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt 0:2 na własnym stadionie. Oprócz błędów drużynowych wielką uwagę skupiają te, które zdaniem Barcelony popełnił sędzia Istvan Kovacs. Niespełna 24 godziny po meczu "Blaugrana" opublikowała oficjalny komunikat w tej sprawie. "Służby prawne klubu złożyły formalną skargę do UEFA" - czytamy.

FC Barcelona ostatni raz rozgrywki Ligi Mistrzów wygrała, gdy w drużynie grali jeszcze wspólnie Lionel Messi, Luis Suarez i Neymar, a jej trenerem był Luis Enrique. Mowa o sezonie 2014/2015, gdy w finale "Blaugrana" rozprawiła się z Juventusem. Od tego momentu nie widzieliśmy "Dumy Katalonii" w finale.
W tym sezonie los zespołowi Hansiego Flicka sprzyjał, przynajmniej w losowaniu. "Blaugrana" trafiła bowiem do tej łatwiejszej ścieżki drabinki, ale może okazać się, że polegnie już na drugiej przeszkodzie. W ćwierćfinale rozgrywek na Barcelonę czekało bowiem Atletico Madryt.
Wściekłość w Katalonii. Jest oficjalny komunikat
W pierwszym meczu na Camp Nou goście ze stolicy Hiszpanii wygrali 2:0, co więcej, wykluczyli z rewanżu Pau Cubarsiego, który otrzymał czerwoną kartkę. Ta nie była jednak kontrowersją. Zdecydowanie więcej mówi się o innych decyzjach, które podjął w tym spotkaniu Istvan Kovacs.
W związku tym oburzeniem Barcelona zdecydowała się złożyć oficjalną skargę. "FC Barcelona informuje, że w dzisiaj służby prawne klubu złożyły formalną skargę do UEFA w związku z wydarzeniami, które miały miejsce podczas pierwszego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów UEFA przeciwko Atlético Madryt" - czytamy we wstępie.
"Klub uważa, że doszło do działania sędziowskiego sprzecznego z obowiązującymi przepisami, które miało bezpośredni wpływ na przebieg spotkania oraz jego wynik. Reklamacja koncentruje się na konkretnej sytuacji. W 54. minucie meczu, po prawidłowym wznowieniu gry, zawodnik drużyny przeciwnej zagrał piłkę ręką w polu karnym, a rzut karny nie został podyktowany" - dodano.
"FC Barcelona uznaje, że ta decyzja, w połączeniu z poważnym brakiem interwencji VAR, stanowi istotny błąd. W związku z tym klub zwrócił się o wszczęcie dochodzenia, dostęp do komunikacji sędziowskiej oraz - w stosownym przypadku - oficjalne uznanie błędów i podjęcie odpowiednich działań. W tym samym kontekście FC Barcelona uważa, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy w ostatnich edycjach Ligi Mistrzów UEFA niezrozumiałe decyzje sędziowskie poważnie zaszkodziły zespołowi, powodując wyraźne nierówne traktowanie i uniemożliwiając rywalizację na równych warunkach z innymi klubami" - podsumowano.











