Fatalne wieści dla Szczęsnego. Ter Stegen nie ma skrupułów. Polak ofiarą konfliktu
Wojciech Szczęsny rozgrywa obecnie swój drugi sezon w barwach Barcelony. Kontrakt Polaka wygasa 30 czerwca przyszłego roku. Zgodnie z jego szczegółowymi zapisami obie strony mogą zdecydować się na roczne przedłużenie. Czy tak się stanie? Sytuacją naszego rodaka zajęli się ostatnio dziennikarze katalońskiego "Sportu", którzy jednocześnie nie zapomnieli o Marku-Andre ter Stegenie.

Przygoda Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie to gotowy scenariusz na film. Były bramkarz reprezentacji Polski został zawodnikiem katalońskiego klubu na początku października zeszłego roku, w szalonych okolicznościach. Joan Laporta i Deco ściągnęli go awaryjnie w miejsce kontuzjowanego Marka-Andre ter Stegena.
Ostatecznie to Szczęsny w drugiej połowie zeszłego sezonu był podstawowym zawodnikiem w zespole Flicka, z którym sięgnął łącznie po trzy trofea. Latem 35-latek przedłużył umowę w formacie 1+1. Obecnie pełni funkcję rezerwowego Joana Garcii. Hiszpan jest niekwestionowaną "jedynką" między słupkami.
Hiszpanie piszą o przyszłości Szczęsnego w Barcelonie. Scenariuszy jest kilka
W sobotę dziennik "Sport" przeanalizował sytuację wszystkich golkiperów Barcelony. W klubie nastał niemały bałagan. Dlaczego? Wyliczono, że latem nadchodzącego roku zespół może mieć łącznie aż siedmiu aktywnych bramkarzy. Oprócz Szczęsnego i Garcii są nimi Marc-Andre ter Stegen, Inaki Pena, który wróci z wypożyczenia do Elche oraz Ander Astralaga, Aron Yaakobishvili i Diego Kochen.
Tamtejsi eksperci poświęcili kilka słów każdemu z nich. Oczywistym jest, że za pół roku Barcelona będzie musiała rozstać się z niektórymi bramkarzami - albo na zasadzie wypożyczenia, albo definitywnej sprzedaży. W przypadku Wojciecha Szczęsnego pod uwagę bierze się również... zakończenie kariery.
"Przedłużył latem kontrakt o kolejny sezon, a Barcelona może go zwolnić pod koniec kampanii, mimo że obecnie jest ważnym elementem w szatni. Nie będzie żadnych problemów, jeśli klub nie zdecyduje się kontynuować współpracy, a ponadto jest bardzo prawdopodobne, że Szczęsny zdecyduje się ostatecznie zawiesić rękawice na kołku" - czytamy.
Przyszłość 35-latka w dużej mierze zależy od wspomnianego ter Stegena. Sam Niemiec uważa, że nadal ma szansę na regularne występy w drużynie Flicka, wcale nie garnie się do odejścia, na które po cichu liczy Barcelona. Jego lukratywny kontrakt jest mocno obciążający dla klubu. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy jest tylko zmiennikiem. Media regularnie informowały o zainteresowaniu transferem lub wypożyczeniem Marka-Andre ter Stegena, jednak do tej pory nie ma żadnych konkretów.
Jeśli więc niemiecki bramkarz zdecyduje się zostać w stolicy Katalonii, dla Wojciecha Szczęsnego może zwyczajnie zabraknąć miejsca. Polak może być ofiarą konfliktu interesów Niemca i Barcelony. "Sytuacja jest skomplikowana" - pisze "Sport". 33-latek potrzebuje minut, aby zagrać na zbliżającym się mundialu, ale w przypadku niedoczekania się kuszącej oferty być może nie ruszy się z Camp Nou.
W tej kampanii Polak ma na koncie dziewięć rozegranych spotkań. W żadnym z nich nie zdołał zachować czystego konta.














