Dramat Yamala, fatalna wiadomość z Barcelony. Media: To może być koniec
Pechowo dla Lamine Yamala potoczyło się spotkanie z Celtą Vigo. Skrzydłowy trafił z rzutu karnego na 1:0, a po chwili opuścił boisko z kontuzją. Grymas na jego twarzy, a także reakcja Hansiego Flicka sugerowały, że sprawa jest poważna. Z Hiszpanii niedługo po meczu zaczęły spływać pierwsze diagnozy ws. stanu zdrowia gwiazdy "Dumy Katalonii". Niestety większość zakłada bardzo pesymistyczny scenariusz.

W skrócie
- Lamine Yamal zdobył bramkę z rzutu karnego w meczu Barcelony z Celtą Vigo, po czym opuścił boisko z powodu kontuzji.
- Media poinformowały, że wstępne diagnozy wskazują na naderwanie mięśnia uda, co może oznaczać od 2 do nawet 8 tygodni przerwy, a w najgorszym przypadku koniec sezonu dla zawodnika.
- Brak Yamala i kontuzja Raphinhi wyraźnie osłabiły ofensywę Barcelony w drugiej połowie spotkania.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Spadek jakości gry FC Barcelona w ataku w meczu z Celtą Vigo po zejściu Lamine Yamala był bardzo zauważalny. 18-latek wywalczony pod koniec 1. połowy rzut karny zamienił na gola, ale nawet go nie celebrował. Na jego twarzy błyskawicznie pojawił się grymas, a skrzydłowy położył się na ziemi i wskazywał, że potrzebuje zmiany. Kibice, a także sztab szkoleniowy Barcy zamarli.
Yamal zszedł z kontuzją. FC Barcelona wymęczyła zwycięstwo z Celtą
Hiszpana otoczyli koledzy z drużyny, a on sam przez dłuższy czas się nie podnosił. Zbiegło się to w czasie z groźnym incydentem do jakiego doszło na trybunach. Pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców, co mocno wydłużyło spotkanie przerwane z tego tytułu przez sędziego.
Ostatecznie Yamal boisko opuścił w asyście sztabu medycznego, a za niego pojawił się Roony Bardghji. To nie był jego dzień. Szwedowi nie można było odmówić chęci, ale niewiele mu wychodziło. Bez Yamala i z kontuzjowanym Raphinhą "Blaugrana" stała się w 2. połowie niemal kompletnie "bezzębna".
Bramka Yamala przesądziła o zwycięstwie 1:0, ale ważniejszy niż wynik prawdopodobnie był zarówno dla Flicka, jak i kibiców stan zdrowia Yamala. W okolicach północy zaczęły spływać pierwsze diagnozy i niestety nie są one pozytywne.
Pesymistyczne diagnozy ws. Yamala. To może być koniec sezonu
Roger Torrello z "Mundo Deportivo wskazuje, że pierwsze oględziny wskazują na naderwanie mięśnia uda. Może to oznaczać min. 5 tygodni absencji. Wskazuje, że więcej światła na sytuację rzucą badania, jakie Yamal przejdzie w czwartek.
Cadena SER twierdzi natomiast, że u skrzydowego doszło do naderwania mięśnia I stopnia. W praktyce oznaczałoby to 2-3 tygodnie przerwy. II stopień to 4-6 tygodni, a III aż 8. Doktor Ripoll podkreśla, że jeśli uraz dotyczy tylko mięśnia, może być łagodniejszy. Jeśli jednak jeśli objął również ścięgno, przerwa od gry może potrwać od 4 do 6 tygodni.
Wyjątkowo pesymistyczną diagnozę stawiają dziennikarze z "Catalunya Radio". Ich zdaniem w tym sezonie Hiszpana już na boisku nie zobaczymy. Więcej odpowiedzi poznamy po badaniach i komunikacie, jaki w związku z tym z pewnością wyda FC Barcelona. Bez względu na to, Hansi Flick znalazł się pod ścianą.
Druga połowa z Celtą pokazała, że obecnie bez Yamala Barca traci bardzo dużo jakości w ataku. Cules mają nadzieję, że niedługo do gry wróci Raphinha. Wówczas będzie musiał wciąć na siebie jeszcze większą odpowiedzialność.














