Dantejskie sceny na boisku, bramkarz znokautował rywala. Wielka awantura
Spotkania Huesca - Real Saragossa z pewnością nie można było nazwać hitem zaplecza hiszpańskiej ekstraklasy - wszak mowa była o rywalizacji dwóch ekip z dolnej ci tabeli - natomiast starcie to bez wątpienia miało swój mocny piłkarski ciężar gatunkowy, bo oba kluby usilnie próbują uniknąć relegacji. W końcówce meczu emocje tu w końcu wręcz wykipiały i doszło do niemałego skandalu. Bramkarz Realu, Esteban Andrada, bokserskim ciosem znokautował jednego z rywali.

W Segunda Division, czyli na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy, rywalizują 22 drużyny, z czego dwie najlepsze zyskują na koniec sezonu bezpośredni awans na najwyższy szczebel ligowy. Cztery kolejne ekipy zaś walczą o "wskoczenie" do Primera Division poprzez baraże, przy czym na koniec tylko jedna z nich może cieszyć się z wejścia na pierwszy poziom rozgrywkowy.
Po drugiej stronie tabeli nie ma zaś już większych kalkulacji - cztery kluby, które uzyskają najgorszy dorobek punktowy, czeka natychmiastowa relegacja. Na ten moment wśród zespołów zagrożonych spadkiem są chociażby Huesca i Real Saragossa i tak się składa, że oba stanęły naprzeciw siebie na murawie w ostatnią niedzielę.
W meczu tym od początku nie brakowało emocji - już w 6. minucie doszło do strzału z karnego, którego jednak nie wykorzystał Oscar Sielva. Ten sam zawodnik nie pomylił się jednak przy kolejnej "jedenastce" w 65. minucie.
Kolejne chwile mijały, a rezultat ani drgnął - w końcu, już w doliczonym czasie drugiej połowy, nadeszła - jak się zdawało - dogodna okazja dla Realu na wyrównanie po zagraniu z rzutu wolnego. Nim jednak wyegzekwowano ten stały fragment gry, doszło do absolutnie skandalicznych scen.
Mecz Huesca - Real Saragossa zakończony potworną awanturą. Trzy czerwone kartki, nokaut na piłkarzu
Zaczęło się od tego, że w 98. minucie piłkarz Hueski Daniel Luna odepchnął Daniego Tasende, a ten postanowił "odwdzięczyć się"... kopniakiem. Początkowo gracz Saragossy zobaczył tu żółtą kartkę, ale interweniował VAR - gdy arbiter zaś ruszył do monitora, z pewnymi pretensjami podszedł do niego bramkarz RS Esteban Andrada, szykujący się do wykonania wolnego. Jednocześnie do golkipera zbliżył się kapitan "Azulgranas" Jorge Pulido i najwyraźniej powiedział w jego stronę coś, co sprowokowało Andradę do jego odepchnięcia.
Bramkarz obejrzał za to zachowanie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i... wpadł w szał. Podbiegł do Pulido i dosłownie go znokautował, co rozpoczęło wielką awanturę na boisku. Końcowy efekt był taki, że z murawy wyleciał nie tylko Tasende i Andrada, ale i... bramkarz Hueski Dani Jimenez, który w pewnej chwili też postanowił pobawić się w boksera. To było absolutne pandemonium i możemy być pewni, że na standardowych zawieszeniach się tu nie skończy.
Segunda Division: Kwestia utrzymania wciąż jest otwarta dla wszystkich drużyn
Po 37 kolejkach Segunda Division Huesca zajmuje na ten moment 19., czyli otwierające strefę spadkową miejsce. Real Saragossa jest zaś 21., natomiast oba kluby dzieli zaledwie punkt. Summa summarum żaden z zespołów La Ligi 2 nie jest jeszcze pewny spadku - do końca kampanii 25/26 zostało zaś do rozegrania pięć serii gier.












