Czekają na powrót Lewandowskiego, a tu taka koszmarna nowina. W Barcelonie są zdruzgotani
Aż trudno uwierzyć w to, jak wielki problem z kontuzjami kluczowych zawodników od początku sezonu dotyka Barcelonę. To, co w tamtym sezonie było bardzo mocną stroną zespołu Hansiego Flicka, w tym jest największą piętą achillesową. Robert Lewandowski właśnie wraca po urazie, a tymczasem pojawiły się doniesienia o kontuzji Pedriego. Reprezentant Hiszpanii będzie niedostępny przez kilka tygodni.

Kibice FC Barcelona już cieszyli się z tego, że Robert Lewandowski jest bliski powrotu do gry po kontuzji, której nabawił się w meczu z Litwa - Polska.
Tymczasem otrzymali kolejny cios w postaci urazu Pedriego. Pomocnik Barcelony w niedzielnym El Clasico obejrzał czerwoną kartkę, więc w nadchodzącym meczu z Elche i tak by nie zagrał. Jego przerwa potrwa jednak znacznie dłużej.
Kontuzja Pedriego. Fatalne wieści dla FC Barcelona. To już plaga
Pedri z powodu urazu mięśniowego będzie wyłączony z gry przez 3 tygodnie. W barwach Barcelony pomocnik nie zagra do listopadowej przerwy na mecze reprezentacji.
Pierwotne prognozy były jeszcze gorsze i wskazywały, że Pedri nie zagra przez 4-5 tygodni. Jeśli doniesienia Javiego Miguela z dziennika "AS" się potwierdzą, pomocnik będzie mógł wystąpić tuż po przerwie reprezentacyjnej w spotkaniu z Athletic Club.
FC Barcelona w ostatnim czasie jest w dużym stopniu uzależniona od formy Pedriego. Jeśli on gra dobrze, cała drużyna funkcjonuje o wiele lepiej. Natomiast gdy go brakuje, zespół Hansiego Flicka często traci panowanie w środku pola.
W meczu z Realem Madryt Pedri rozegrał jeden z najsłabszych meczów w tym sezonie. Możliwe, że już podczas spotkania na Santiago Bernabeu Hiszpan był przeciążony i stąd pojawiła się kontuzja mięśniowa.
W najbliższych spotkaniach FC Barcelona będzie musiała radzić sobie więc bez dwóch absolutnie kluczowych postaci - Pedriego i Raphinhi. Kolejna ewentualna wpadka i strata punktowa może sprawić, że Real Madryt odskoczy "Dumie Katalonii" na 6 lub 8 punktów w ligowej tabeli - oczywiście jeśli sam wygra swój mecz z Valencią.
W kontuzjach należy szukać jednego z głównych powodów gorszej dyspozycji FC Barcelona w tym sezonie. W poprzedniej kampanii problem ten nie występował praktycznie wcale. Teraz "Duma Katalonii" jest zdziesiątkowana, a uraz Pedriego to zdecydowanie najgorsza wiadomość, jaka mogło się jej przytrafić.
Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że uraz Pedriego przytrafił się w teoretycznie dość sprzyjającym momencie. FC Barcelona teraz zagra z Elche, czyli rywalem, który nie powinien sprawić jej dużych problemów. Później w Lidze Mistrzów zmierzy się z Club Brugge, a następnie na wyjeździe z Celtą Vigo. To ostatnie spotkanie "na papierze" będzie największym wyzwaniem pod nieobecność Pedriego.










