Co za mecz Realu. "Królewscy" posłali PSG "na deski". Popis bramkarza w karnych
W środku tygodnia kibice Realu Madryt przeżyli ogromne rozczarowanie. "Królewscy" przegrali bowiem z Bayernem Monachium rewanżowy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów i odpadli z rozgrywek. Dwa dni po tym spotkaniu kilku zawodników z pierwszej drużyny stanęło przed szansą, aby jednak w finale zagrać. W piątkowy wieczór w Lausanne odbył się półfinałowy mecz Młodzieżowej Ligi Mistrzów. Spotkanie Realu z PSG zakończyło się w rzutach karnych, a bohaterem został bramkarz, który obronił aż trzy karne.

W tym momencie nikt nie może mieć stuprocentowej pewności, ale wiele wskazuje na to, że sezon dla Realu Madryt właściwie już się zakończył. "Królewscy" w styczniu przegrali dwa trofea. Najpierw musieli uznać wyższość FC Barcelona w Superpucharze Hiszpanii, a kilka dni później Albacete w Pucharze Króla.
Od tego momentu piłkarzom Arbeloi pozostała już walka jedynie na dwóch frontach - La Liga i Lidze Mistrzów. Zdobycie któregoś z tych trofeów byłoby sporym zaskoczeniem. Sprawy w Hiszpanii szybko się skomplikowały. Z kolei w Europie Real pokonał w dwumeczach Benficę i Manchester City.
Radość w Madrycie. Real w finale
Zatrzymał się jednak na ćwierćfinale i rywalizacji z Bayernem Monachium. Ta należała do niesamowicie pasjonujących, ale ostatecznie to Niemcy powalczą o finał w dwumeczu z PSG. Ledwie dwa dni po odpadnięciu pierwszej drużyny swoją szansę na walkę o finał dostali piłkarze drużyny młodzieżowej.
Do Lausanne przyjechało Paris Saint-Germain. Zdecydowanym faworytem była ekipa z Hiszpanii. Przez długi czas prowadzili jednak Francuzi po golu Ly z 29. minuty spotkania. Gdy wydawało się już, że PSG zamelduje się w finale przed polem karnym odnalazł swoją pozycję wprowadzony z ławki Navascuses, który wyrównał stan meczu.
Więcej goli już nie zobaczyliśmy, więc kibice zgromadzeni na stadionie dostali możliwość obejrzenia serii rzutów karnych. W tej udział wzięli piłkarze, którzy już zadebiutowali w pierwszym zespole "Królewskich". Real zaczął jednak fatalnie - od pudła Cirii. Nastroje w drugiej serii poprawił Yanez, który ma już na koncie asystę w pierwszym zespole.
Na trzy karne "Królewscy" wykorzystali jednak ledwie jednego. Wydawało się, że PSG zmierza po pewny finał. Nic bardziej mylnego. Bramkarz gospodarzy założył pelerynę bohatera, czy też Thibaut Courtois, jak kto woli i zaczął bronić jak w transie. "Wyciągnął" dwa kolejne karne, dzięki czemu Real doprowadził do wyrównania.
Od tego momentu zawodnicy obu ekip się nie mylili aż do siódmej serii. W tej Joan Martinez wykorzystał "jedenastkę" zaś strzał Mbemby wybronił Javi Navarro. Trzecia parada w serii rzutów karnych była tą ostatnią, bo zapewniła Realowi awans do finału. W tym "Los Blancos" zmierzą się z Clubem Brugge.










![O której mecz Polska - Serbia? Gdzie oglądać siatkarzy? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSSFET3V7C3H6-C401.webp)
