W miniony czwartek Robert Lewandowski po raz pierwszy w tym sezonie znalazł się w wyjściowej jedenastce Barcelony. Zagrał od początku przeciwko Newcastle United w Lidze Mistrzów. Mistrzowie Hiszpanii wygrali mecz 2:1.
Udział Polaka w sukcesie był jednak śladowy. "Lewy" nie oddał choćby jednego strzału i został zdjęty z murawy w 70. minucie. Za występ otrzymał najniższą notę w drużynie.
Hiszpanie pokłócili się o Lewandowskiego. I to w dzień meczu. Zapadł wyrok
Flick zmienia zdanie w ostatniej chwili. Lewandowski ponownie na pierwszej linii frontu
Bohaterem potyczki w Champions League okazał się Marcus Rashford. Anglik zdobył obie bramki dla "Dumy Katalonii". Na listę strzelców wpisał się na przestrzeni ledwie dziewięciu minut.
Typowanie podstawowego składu na ligowy mecz z Getafe nie wydawało się trudne. Lewandowski miał wrócić na ławkę rezerwowych. O miejsce w wyjściowej jedenastce spokojny był natomiast Rashoford.
Tymczasem stało się dokładnie odwrotnie. To Polak został nominowany do gry od pierwszej minuty, podczas gdy Anglik pozostał wśród zmienników. Zaskoczenie takim obrotem spraw nie trwało jednak długo.
Dziennikarze "Mundo Deportivo" poinformowali, że absencja Rashforda nie jest przypadkowa. Piłkarz został ukarany za spóźnienie na poranny rozruch. Hansi Flick nie widział powodu, by tolerować brak dyscypliny.
Niemiecki szkoleniowiec okazuje się do bólu konsekwentny. Wcześniej za to samo karał Inakiego Penę, Julesa Kounde oraz ostatnio Raphinhę. Teraz padło na Anglika. Zamiast niego szansę gry od początku spotkania otrzymał Ferran Torres.
Relację live z meczu Barcelona - Getafe znajdziesz TUTAJ. "Blaugrana" zajmuje obecnie pozycję wicelidera. Do otwierającego tabelę Realu Madryt traci pięć punktów, mając jedno spotkanie rozegrane mniej.














