Cios dla Barcelony, potem "złoty" dotyk Lewandowskiego. Jest zmiana lidera LaLigi
Po porażce z Chelsea 0:3 w Lidze Mistrzów FC Barcelona przystąpiła do walki w rozgrywkach LaLiga. Tym razem rywalem ekipy Hansiego Flicka na Camp Nou był ligowy średniak, Deportivo Alaves. Spotkanie było bardzo emocjonujące, bowiem już w 1. minucie na prowadzeniu było Deportivo. Finalnie górą 3:1 okazali się gospodarze. Bohaterem spotkania bez wątpienia był Dani Olmo, który zaliczył dwa gole. Świetną asystą popisał się Robert Lewandowski. Zwycięstwo to pozwala Barcelonie awansować na 1. miejsce w ligowej tabeli.

Niespodziewanie we wtorek w ramach 5. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów Barcelona uległa na Stamford Bridge Chelsea aż 0:3. Drużyna Hansiego Flicka zaprezentowała się zdecydowanie poniżej oczekiwań i całkowicie zawiodła swoich kibiców. Powrót na zwycięską ścieżkę mógł nastąpić już w sobotę, bowiem na Spotify Camp Nou "Duma Katalonii" zmierzyła się z Deportivo Alaves. Był to mecz 14. kolejki LaLigi.
W podstawowym składzie nie zabrakło Roberta Lewandowskiego, który poza spotkaniem z Chelsea strzelał w dwóch poprzednich meczach. Rywalizację rozpoczęli piłkarze Deportivo. Długim podaniem na prawe skrzydło wywalczyli rzut rożny. Ten został wykonany perfekcyjnie. Błąd popełnił Marc Casado, a do tego nie najlepiej zachował się Marc Bernal. Sytuację idealnie wykorzystał Pablo Ibanez, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. W ten sposób Deportivo wygrywało 1:0 już od 1. minuty.
Mimo takiego początku goście nie nacieszyli się prowadzeniem zbyt długo. Aktualni mistrzowie Hiszpanii operowali futbolówką w okolicach pola karnego i szukali szansy na wyrównanie.
Przełom nastąpił w 9. minucie. Na skraju szesnastki odnalazł się Raphinha, który podaniem po ziemi wypatrzył Roberta Lewandowskiego. Ten delikatnie dotknął piłkę piętką i przedłużył ją do wbiegającego Yamala. Skrzydłowy mocnym strzałem z lewej nogi pokonał Antonio Siverę i doprowadził do wyniku 1:1.
Deportivo nie zamierzało się jednak poddawać. Zawodnicy Eduardo Coudeta mogli prowadzić po raz drugi już w 24. minucie. Po kontrataku 100-procentową okazję miał Jonny. Defensor podłączył się do akcji i po podaniu Rebbacha mógł pokonać Joana Garcię. Hiszpan jednak świetnie interweniował i wybił piłkę na rzut rożny.
Po chwili jednak powody do zadowolenia mieli zawodnicy Hansiego Flicka. Znów na lewym skrzydle znalazł się Raphinha, lecz tym razem bezpośrednio podawał do strzleca. Podanie idealnie wykorzystał wbiegający w pole karne Dani Olmo i uderzeniem na bliski słupek dał Barcelonie prowadzenie.
Po tej akcji spotkanie nieco zwolniło, a oba zespoły szukały swoich szans. Najlepszą okazję do kolejnej bramki miała jednak "Duma Katalonii". Pod koniec pierwszej połowy idealnie w tempo do Lamine Yamala zagrał Lewandowski, a ten znalazł się oko w oko z bramkarzem gości. 18-latek minął golkipera, lecz znalazł się w dość niedogodnej pozycji i trafił w słupek. Po pierwszej części spotkania tablica wyników wskazywała 2:1 dla gospodarzy.
Barcelona próbowała, wielka nieskuteczność. Są trzy punkty
Gospodarze od początku drugiej połowy ruszyli do ofensywy. Bardzo aktywny był wielokrotnie wspominany już Raphinha. Brazylijczyk próbował wykorzystać zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym, jednakże jego strzał z 20 metra okazał się zbyt łatwy dla Sivery.
Świetną okazję do podwyższenia prowadzenia w 57. minucie miał Robert Lewandowski. 37-latek próbował zaskoczyć bramkarza Deportivo strzałem głową, lecz jego strzał również nie należał do zaskakujących. Co ciekawe, Polak chwilę później opuścił plac i zakończył swój udział w tym meczu.
Barcelona dalej nie odpuszczała i chciała strzelić kolejnego gola. W 71. minucie drugiego gola mógł mieć Olmo. Pomocnik nie wykorzystał jednak podania Julesa Kounde, gdyż nie trafił czysto w piłkę, przez co jego strzał przeleciał obok bramki.
Deportivo Alaves szukało jednak swoich szans. W 78. minucie doskonałą szansę miał Lucas Boye. Argentyńczyk uderzył w kierunku bramki strzeżonej przez Joana Garcię, lecz piłkę interwencją wślizgiem zatrzymał Pau Cubarsi. W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Dani Olmo. Świetnie wypatrzył go Lamine Yamal, a 27-latek strzałem po ziemi strzelił drugiego gola.
Finalnie Barcelona wygrała z Deportivo 3:1, dzięki czemu zdobyła kolejne trzy punkty do tabeli LaLigi. W ten sposób po 14. kolejkach "Duma Katalonii" ma 34 punkty i z dwoma "oczkami" przewagi wyprzedza drugi Real Madryt.














