Była 14. minuta, gdy Pajor wkroczyła do akcji. Cztery gole na wyjeździe, Polka znów bohaterką
Tylko 14 minut potrzebowała Ewa Pajor, by wpisać się na listę strzelców w rywalizacji z Levante. FC Barcelona Femeni rozbiła na wyjeździe rywalki aż 4:0, a wynik otworzyła właśnie reprezentantka Polski. Zwycięstwo pozwoliło Barcy umocnić się na prowadzeniu w tabeli, a Pajor dogoniła w klasyfikacji strzelczyń koleżankę z drużyny, Claudię Pinę. To dla niej trzeci z rzędu mecz z przynajmniej jednym golem.

Na całe szczęście kontuzja, jakiej doznała Ewa Pajor w październiku w rywalizacji z Atletico Madryt, nie okazała się aż tak poważna, jak się obawiano. Polka straciła tylko trzy spotkania FC Barcelony Femeni, a po powrocie do zdrowia błyskawicznie odzyskała świetną formę.
W rywalizacji z Realem Madryt Polka ustrzeliła dublet, a jej trafienie pozwoliło drużynie ugrać remis w wymagającym wyjazdowym starciu Ligi Mistrzyń z Chelsea. W niedzielę 28-latka poprawiła znów swój dorobek strzelecki.
Pajor znów strzela, FC Barcelona wygrywa. Polka zrównała się z koleżanką
FC Barcelona Femeni mierzyła się na wyjeździe z najgorszą drużyną Ligi F - Levante. Strzelanie w 14. minucie rozpoczęła Pajor. Kapitalnie zachowała się w polu karnym, opanowując niełatwą piłkę i posyłając potężne uderzenie, które zamieniła na bramkę na 1:0.
Kolejne bramki padły dopiero po przerwie. W 51. minucie na 2:0 podwyższyła Kika Nazareth, a kolejne trafienia dołożyły Claudia Pina i Alexia Putellas. Mistrzynie Hiszpanii wygrały pewnie 4:0 i umocniły się na pozycji lidera.
Dla Pajor było to już dziewiąte trafienie ligowe w tym sezonie. "Dopadła" tym samym w klasyfikacji najlepszych strzelczyń koleżankę z drużyny - Pinę. Obie mają po dziewięć goli, choć Hiszpanka zanotowała o jedną asystę więcej, dlatego wciąż prowadzi.














