Chociaż Marc-Andre ter Stegen został już dawno w Barcelonie skreślony, a do tego sam Hansi Flick przekazał mu, że na niego nie liczy, nie jest on w stanie pogodzić się ze swoim losem. Niemiec zapiera się rękami i nogami przed odejściem, a w ostatnich dniach poszedł o krok dalej, przekraczając kolejną granicę.
FC Barcelona ma problem. Ter Stegen wszczął bunt
33-latek odmówił udziału w zajęciach z resztą drużyny na boisku zarówno w poniedziałek jak i wtorek, co media i kibice odebrali jako rodzaj buntu. Trudno wyrokować, co w ten sposób chce osiągnąć, bo kibice już dawno postawili na nim krzyżyk, a trener nie zamierza wystawiać go do gry. Do tego Ter Stegen może liczyć na kilka ofert - przede wszystkim od Galatasaray.
Postawa Niemca mogła mocno zaskoczyć w szczególności Wojciecha Szczęsnego, który w szatni stanowi wręcz wzór zawodnika pokornego. Polak bez problemu zaakceptował fakt, że sprowadzony latem Joan Garcia ma być nową jedynką, a on wyląduje w większości meczów na ławce.
Nawet niemiecka legenda odwróciła się od ter Stegena. To koniec. "Musi odejść"
FC Barcelona znalazła się w trudnym położeniu - Ter Stegen nie chce odejść, a do tego pobiera bardzo wysoką pensję. "Duma Katalonii" nie może pozwolić sobie na to, żeby płacić kilkanaście milionów euro zawodnikowi, który w ogóle nie figuruje w planach Hansiego Flicka.
Legenda ostrzega Barcelonę ws. Ter Stegena. Przykra wizja
Jakby tego było mało, ostrzeżenie Barcy w związku z postawą niemieckiego bramkarza wysłał legendarny golkiper - Santiago Canizares. Obawia się on, że historia nie będzie miała "szczęśliwego zakończenia.
Nie będzie happy endu, bo sytuacja jest daleka od idealnej. Miałeś podstawowego bramkarza z długim kontraktem, na który zasłużył swoją grą w ostatnich latach. A później decydujesz się na sprowadzenie "tańszej" opcji, Joana Garcii, za którego jeszcze płacisz
- Teraz jest problem, bo chcesz pozbyć się Ter Stegena, żeby zaoszczędzić na jego pensji. To nie będzie łatwe, bo niewiele jest topowych klubów, za to mnóstwo bramkarzy chętnych do gry - dodał legendarny golkiper.
W oczach ikony Valencii część winy za trudną sytuację ponosi kierownictwo i sztab szkoleniowy "Blaugrany".
- Joan Garcia będzie musiał grać, mając świadomość, że na jego miejsce czyha Ter Stegen, a to nie będzie łatwe. On nie jest zawodnikiem, którym łatwo zarządzać. A jeśli Joan zacznie popełniać błędy, w mediach momentalnie rozpocznie się debata. A to zawsze jest najgorsza sytuacja dla bramkarza - dodał Canizares, pomijając ewidentnie fakt, że Ter Stegen obecnie w hierarchii nie jest nawet drugim wyborem trenera. Tym ma być Wojciech Szczęsny.
W sytuacji, gdy Joan Garcia prezentowałby się poniżej oczekiwań, w jego miejsce prawdopodobnie wskoczy Wojciech Szczęsny, nie zaś Niemiec. Nie zmienia to faktu, że obecnie w sprawie ewentualnego rozstania z Ter Stegenem panuje kompletny zastój.









![Panthers Wrocław rozbili London Warriors. Wystarczyły dwie kwarty [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N6HNC5OWK2N5O-C401.webp)



