Burza wokół Realu Madryt. Wyciągnęli dowody na "Królewskich" i sędziów
Pomimo tego, że derby Madrytu odbyły się przed kilkoma dniami, boiskowe wydarzenia ze starcia Realu z Atletico dalej wywołują spore emocje. Z tym, jakie decyzje i w jakich sytuacjach podejmowali sędziowie, nie mogą pogodzić się "Los Rojiblancos". Na platformie "X" opublikowali oni kilka nagrań pokazując, jak wyników meczu miał zostać wypaczony. Nagrania błyskawicznie obiegły świat.

Spotkania na szczycie Primera Division zawsze rozgrzewają kibiców na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego, jak i długo po zakończeniu rywalizacji. Nie inaczej było w przypadku derbowego starcia Realu z Atletico, które zakończyło się zwycięstwem "Królewskich" 3:2.
Pomimo tego, że to "Los Rojiblancos" otworzyli wynik spotkania i schodzili na przerwę prowadząc po bramce Ademoli Lookmana, to po zmianie stron Real miał swoje magiczne 3 minuty, najpierw wyrównując za sprawą Viniciusa Jr. po rzucie karnym, a chwilę później wychodząc na prowadzenie po golu Federico Valverde.
Wiele z decyzji, jakie sędzia José Luis Munuera Montero podejmował na Estadio Santiago Bernabeu, już w trakcie meczu wywoływało emocje na portalu "X", ale Atletico postanowiło wyciągnać "dowody" i pokazać, jak zachowanie sędziego wpłynęło na wynik spotkania.
Nagrania z udziałem Realu Madryt wywołały burzę. Cały świat to zobaczył
- Po dwóch dniach, podczas których media skupiały się na decyzji zatwierdzonej dzisiaj, pojawia się pytanie: Jak derby mogą się skończyć zaledwie dwoma faulami? Wyjaśnimy to w naszym segmencie "Czas na podsumowanie" - czytamy w poście klubu, który zamieścił poniżej nagrania wideo pokazujące, do czego dochodziło na boisku.
Przede wszystkim Atletico skupiło się braku rzutu karnego po tym, jak jeszcze na początku spotkania Marcos Llorente oddał strzał na bramkę, po czym został po prostu wycięty równo z trawą przez Daniego Carvalaja. Arbiter jednak nie zainteresował się tym wydarzeniem. ""Najechał na mnie pociąg". To nie jest faul." - czytamy.
Hiszpański obrońca przewinął się także przy okazji z udziałem Giuliano Simeone, kiedy to Argentyńczyk został staranowany w powietrzu przez rywala, ale to równiez nie kwalifikowało się według sędziego na przewinienie.
Nie zabrakło także zwrócenia uwagi na to, jak zachowywał się Vinicius Jr., który czując jakikolwiek kontakt przy linii pola karnego, od razu kładł się na murawę. "Klasyczne "nurkowanie". Też nie jest karane." - grzmi Atletico przytaczając jeden z upadków Brazylijczyka.
Z drugiej strony, "Los Rojiblancos" domagali się rzutu karnego w sytuacji, w której Lookman został powalony w polu karnym "Królewskich" przez Antoniego Rudigera, będąc wziętym w kleszcze do spółki z Carvajalem.
Oryginalny post Atletico, na hiszpańskojęzycznym koncie zgromadził aż 53 tysiące polubień, przy okazji przebijając 6,2 mln wyświetleń. Dla spotęgowania efektu, ekipa z Madrytu opublikowała bliźniacze posty na profilach skierowanych do społeczności mówiącej po angielsku, arabsku i japońsku.
Tylko od początku sezonu 2025/2026 "Królewscy" otrzymali 14 "jedenastek" w samej Primera Division.













