FC Barcelona wrzesień zakończy jako lider tabeli hiszpańskiej La Liga. Sytuacja zmieniła się w miniony weekend, który od początku wskazywany był jako ten, który może sprawić, że "Blaugrana" wyprzedzi Real Madryt. "Królewscy" pojechali na stadion Atletico Madryt jako pierwsza drużyna tabeli z kompletem punktów. Dodatkowo gospodarze pogrążeni byli w dość wyraźnym kryzysie.
Nie minęła doba od powrotu Szczęsnego. Znów gorąco wokół Polaka. Burza w Hiszpanii
To wszystko sprawiało, że podopieczni Xabiego Alonso musieli być uważani za faworytów tego spotkania. Ostatecznie to Atletico wygrało aż 5:2, a to otworzyło szansę przed Barceloną. Piłkarze Hansiego Flicka wykorzystali ją perfekcyjnie, choć nie bez kłopotów. "Blaugrana" wygrała z Realem Sociedad 2:1, ale potrzebowała do tego wsparcia z ławki rezerwowych.
Barcelona stawia weto ws. Yamala. Działania ruszyły
Na boisku pierwszy raz od 7 września pojawił się Lamine Yamal. Hiszpan wrócił ze zgrupowania reprezentacji z kontuzją pleców. Od razu po wejściu z ławki w niedzielnym meczu zrobił różnicę, notując asystę przy golu Roberta Lewandowskiego. W Barcelonie wszyscy zdają się mieć świadomość tego, jak ważną postacią dla drużyny Flicka jest Lamine Yamal.
W związku z tym według doniesień "ara.cat" klub nie chce zgodzić się na to, aby hiszpański skrzydłowy pojechał na październikowe zgrupowanie reprezentacji. "Plan Barcelony wobec Lamine Yamala zakłada, że zagra on ponownie w środę przeciwko PSG w Lidze Mistrzów, a także w niedzielę w meczu z Sevillą. Jednak fakt, że piłkarz jest dostępny, nie oznacza, że całkowicie pozbył się dyskomfortu" - czytamy.
Polak uderzył we Flicka. To musiało się tak skończyć. W Hiszpanii zawrzało
"Chodzi o to, aby łączył rywalizację z pracą terapeutyczną, aby zapobiec nawrotom i, co bardzo ważne, ich pogorszeniu, nawet z ryzykiem dłuższej absencji i ostatecznie przejścia na stół operacyjny. Z tego powodu, jak potwierdziła agencja ARA, klub podjął już działania dyplomatyczne, aby uniemożliwić napastnikowi powołanie do reprezentacji Hiszpanii" - dodano w tekście.
O tym, jak faktycznie będzie, powinniśmy się przekonać w piątek 3 października. Tego dnia zdaniem dziennikarzy selekcjoner mistrzów Europy ma ogłosić powołania na zgrupowanie reprezentacji, która w tym okienku reprezentacyjnym zagra dwa mecze eliminacji do mistrzostw świata - z Gruzją oraz Bułgarią. Warto dodać, że w niedawnej przeszłości doszło już do utarczek słownych na linii Flick - selekcjoner Hiszpanii.












