Burza w Hiszpanii, FC Barcelona oszukana? Flick domaga się wyjaśnień
FC Barcelona wyrwała Celcie Vigo zwycięstwo 1:0, ale okupiła je kontuzją Lamine Yamala. Wcześniej z urazem boisko opuścił również Joao Cancelo. W trakcie spotkania doszło do kontrowersji, która odbiła się szerokim echem. Dość powiedzieć, że zdaniem ekspertów "Duma Katalonii" została oszukana. Wyjaśnień w tej sprawie domaga się Hansi Flick. Afera zaczyna mieć ogólnokrajowy zasięg.

W skrócie
- FC Barcelona wygrała z Celtą Vigo 1:0, ale mecz był pełen kontrowersji związanych z decyzją VAR o anulowaniu gola Ferrana Torresa za rzekomego spalonego.
- Hansi Flick domaga się wyjaśnień dotyczących tej decyzji, twierdząc, że gol był prawidłowy i że Barcelona została oszukana.
- Po meczu temat wywołał burzę opinii w Hiszpanii, a swoją dezaprobatę wobec sytuacji wyrazili także Joao Cancelo i serwis Archivo VAR.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ciężko oglądało się spotkanie FC Barcelona z Celtą Vigo po zejściu Lamine Yamala. Widać było, że dla podopiecznych Hansiego Flicka uraz skrzydłowego to cios. Do tego wobec braku Hiszpana spadły mocno zarówno tempo, jak i jakość kreacji w ofensywie. Roony Bardghji tym razem nie był w stanie zrobić na boisku różnicy.
Kontrowersje w meczu Barcelony. Bramka anulowana niesłusznie?
Co prawda w drugiej połowie "Duma Katalonii" trafiła na 2:0, a z bramki cieszył się Ferran Torres, ale radość szybko przerwała interwencja VAR-u. Po analizie uznano, że napastnik gospodarzy znajdował się na spalonym. Powtórki jednak zamiast rozwiać wątpliwości, tylko je spotęgowały.
Tam musiał być naprawdę milimetrowy ten spalony
Nieprzekonani byli komentatorzy, wściekły natomiast Hansi Flick. Z kilku ujęć wyglądało to, jakby Torres idealnie wręcz wkleił się w linię obrońców. Po stronie Barcelony stanęło po meczu także zajmujące się tego typu sytuacjami Archivo VAR.
Hansi Flick domaga się wyjaśnień. Afera po meczu Barcelony
Według niego linie zostały źle rozpisane a Barca została okradziona z gola, który powinien być uznany. Z pewnością oszczędziłoby to stresów zarówno kibicom, jak i trenerowi. Ten podczas konferencji prasowej wprost wyjawił, co myśli o decyzji arbitra. Buntował się on przeciwko niej.
Myślę, że trafienie Ferrana Torresa było poprawne. To prawidłowo zdobyta bramka. Nie było tam spalonego. Chciałbym usłyszeć wyjaśnienie dotyczące tego, dlaczego odgwizdano spalonego
Afera po meczu objęła niemal całą Hiszpanię. Zaczęto nawet doszukiwać się teorii spiskowych, łącząc z tym wypowiedź prezesa La Liga - Javiera Tebasa, który stwierdził, że Real Madryt może jeszcze sięgnąć po mistrzostwo, bo FC Barcelona "wszystkich meczów do końca sezonu nie wygra". Tebas jest zadeklarowanym kibicem "Królewskich".
W sędziego uderzył niejako także Joao Cancelo publikując na swoim Instagramie grafikę, na której wyznaczono linie spalonego. Emotikona, jaką dodał, sugerowała zdziwienie i brak zrozumienia dla sytuacji.
Bez względu na to FC Barcelona wygrała 1:0 z Celtą i znów odskoczyła Realowi Madryt na 9 punktów. Do końca sezonu ligowego pozostało sześć kolejek.














