Burza w Barcelonie, porażka przelała czarę goryczy. To już apogeum
Nie tak kibice, piłkarze i sztab FC Barcelony wyobrażali sobie pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Ateltico. To, co podopieczni Hansiego Flicka pokazali na murawie, zaniepokoiło sympatyków drużyny z Camp Nou. Do tego stopnia, że pojawiły się mocne opinie o zawodnikach oraz podejściu samego szkoleniowca "Dumy Katalonii".

Środowisko związane z FC Barceloną nie może doczekać się chwili, kiedy "Duma Katalonii" ponownie sięgnie po puchar Ligi Mistrzów. Po pierwszym spotkaniu, które "Los Rojiblancos" wygrali 2:0, podopieczni Hansiego Flicka mogą jednak znów odpaść przedwcześnie.
Dwa gole stracone i brak goli strzelonych, a także zmiany Pedriego i Roberta Lewandowskiego w przerwie sprawiły, że część sympatyków "Blaugrany" zaczęła wątpić w słuszność założeń taktycznych niemieckiego szkoleniowca.
Wyraźnie niezadowolenie kibiców widać na TikToku, gdzie klub opublikował kilka materiałów po meczu. W sekcji komentarzy trudno jednak szukać pochwał dla mistrzów Hiszpanii, w tym oczywiście dla linii ofensywnej.
"Hansi był dzisiaj problemem. Fatalne ustawienie i taktyka", "Rashford nie jest zawodnikiem na poziomie Barcelony! Powinien odejść" "1 kontra 12" - ze smutnym zdjęciem zrezygnowanego Lamine'a Yamala. To tylko część komentarzy pod pierwszym TikTokiem, na którym zawodnicy dziękowali fanom za doping.
Kolejny z nich skupił się pomeczowej wypowiedzi Hansiego Flicka. Tu również nie było inaczej. "Za tydzień koniecznie Raphinha", "Potrzebujemy lepszego napastnika!", "Nie ma potrzeby wykupować Rashforda" - grzmią kibice.
Krytyka kibiców była jednak spójna z tym, co przedstawiają hiszpańscy dziennikarze. W pomeczowych ocenach nie zabrakło gorzkich słów m.in. pod adresem Roberta Lewandowskiego, który rozegrał pierwszą połowę. - "Stagnacja. Pojawił się w meczu w ostatnich minutach pierwszej połowy, oddając strzał z pola karnego, który odbił się od obrońcy i został zatrzymany przez bramkarza. Nie dostawał piłek. To nie wystarczyło i w drugiej połowie pozostał na ławce rezerwowych" - czytamy na łamach "Mundo Deportivo".
Polak został najniżej ocenionym zawodnikiem Barcelony (4), uzyskując taką samą notę od "Sportu", jak Pau Cubarsi, który wyleciał z boiska po obejrzeniu czerwonej kartki.












