Bunt w szatni. Po El Clasico prawda wyszła na jaw. Zaskakujące doniesienia
Real Madryt notuje znakomity początek sezonu, a zwycięstwo w El Clasico tylko umocniło go na pozycji lidera w ligowej tabeli. Mimo świetnych wyników "Królewskich", w szatni od początku sezonu rzekomo nie jest najlepiej. Kilku piłkarzom mają nie podobać się metody stosowane przez Xabiego Alonso. Doniesienia te pojawiły się na krótko po zwycięstwie z Barceloną i wybuchu Viniciusa.

Mario Cortegana, dziennikarz The Athletic specjalizujący się w tematach związanych z Realem Madryt, podaje, że w szatni Realu Madryt nie ma jednomyślności co do metod stosowanych przez Xabiego Alonso.
Dziennikarz podaje, że gdy Hiszpan przejmował Real Madryt, zobaczył szatnię złożoną z piłkarzy z wieloma złymi nawykami, które rozwinęły się podczas kilkuletniej kadencji Carlo Ancelotiego.
- Jedną z pierwszych wiadomości dla graczy było to, że za jego kadencji każdy będzie musiał biegać więcej i pracować ciężej, gdy przeciwnik jest przy piłce, a bez tego nikt nie będzie miał zagwarantowanego miejsca w składzie - podaje Cortehana.
Wielkie sukcesy okupione frustracją? Media ujawniają ciemną stronę pracy z Xabim Alonso
Według kilku piłkarzy podejście Xabiego Alonso do piłki nożnej jest zbyt "sztywne" i uniemożliwia im pokazanie pełni swoich umiejętności na boisku. Bunt ten miał powstać jeszcze przed wybuchem Viniciusa, którego skandaliczne zachowanie po zmianie w El Clasico odbiło się bardzo szerokim echem.
Można się tylko domyślać, że Vinicius Junior jest jednym z piłkarzy, którym nie jest po drodze z Xabim Alonso. El Chiringuito podawało wcześniej, że relacje Hiszpana i Brazylijczyka "nigdy nie były idealne".
Według kilku źródeł, na które powołuje się Cortegana, piłkarze protestują przeciwko dyscyplinie Alonso, ponieważ w przeszłości osiągali sukcesy bez stosowania podobnych metod.
- Kolejne źródła powiedziały, że wrażenie graczy o Alonso było takie, że jest zdystansowany i niedostępny - znowu w przeciwieństwie do Ancelottiego, który był bardzo lubiany przez grupę - donoszą media.
Czy za znakomitymi wynikami osiąganymi przez Xabiego Alonso kryje się bunt przeciwko sztywnym zasadom narzucanym przez Hiszpana?
Jeśli tak, to należy pamiętać, że współpraca Alonso z Realem Madryt dopiero się rozpoczęła. Możliwe, że z biegiem tygodni lub miesięcy piłkarze i trener "dotrą się" i lepiej zrozumieją swoje potrzeby.
Nie da się nie zauważyć, że kilku piłkarzu u Xabiego Alonso, nie błyszczy pełnym blaskiem. Vinicius i Rodrygo to pierwsze narzucające się przykłady. Fede Valverde również gra poniżej swojego poziomu. El Clasico było pierwszym meczem w tym sezonie, w którym Jude Bellingham zagrał aż tak dobrze.
Endrick, z którym kibice Realu Madryt wiązali tak ogromne oczekiwania, w tym sezonie nawet nie wybiegł na boisko. Marginalną rolę w drużynie odgrywa wspomniany już Rodrygo czy Raul Asencio - swego czasu pewne punkty drużyny Ancelottiego.
Z drugiej strony Kylian Mbappe i Arda Guler od początku sezonu grają znakomicie i pokazują swoje najlepsze oblicze. Jak widać, piłkarze dzielą się na takich, którzy świetnie czują się wtedy, gdy trener wymaga od nich więcej i na takich, którzy na boisku wolą mieć jak najwięcej swobody. W Realu Madryt podział ten staje się coraz bardziej widoczny.













