Tegoroczne letnie okienko transferowe obfituje w głośne operacje. Nie brakowało przy tym kilku zwrotów akcji. W połowie sierpnia wydaje się, że w centrum zainteresowania pozostaje FC Barcelona, która pracuje przede wszystkim nad pozyskaniem Rodriego i Joao Cancelo. W tle przewija się saga związana z próbą "wykradnięcia" Atletico Madryt Juliana Alvareza. Szanse na powodzenie planu Barcy wraz z upływem czasu wydają się jednak maleć.
Wrażenie robi także lista piłkarzy, którzy pozostają obecnie bez kontraktów i są tzw. wolnymi agentami. Wśród nich nie brakuje wielu gwiazd z przeszłością w Barcelonie, lub takich, którzy z "Blaugraną" w ostatnich latach byli łączeni. Oto lista najgłośniejszych nazwisk, jakie pozostają obecnie bez klubu. Podajemy przy tym ich aktualną wycenę rynkową.
Wielkie gwiazdy bez kontraktów. Czas gra na ich niekorzyść
Leon Goretzka (12 mln euro)
Osiem lat trwała przygoda Leona Goretzki z Bayernem Monachium. 31-latek przez co najmniej kilka okienek łączony był z Barceloną. Doświadczony reprezentant Niemiec swego czasu wyceniany był nawet na 70 milionów euro. Już na rok przed końcem jego umowy mówiło się, że "Die Roten" nie zamierzają przedłużać współpracy i skreślili pomocnika, który z roku na rok odgrywał coraz mniejszą rolę w drużynie. Miał on nawet ostatnio zaoferować swoje usługi "Dumie Katalonii". Mistrzowie Hiszpanii nie są jednak zainteresowani zakontraktowaniem go.
Jadon Sancho (18 mln euro)
Sezony 2018/19 i 2019/20 były absolutnym prime w karierze Jadona Sancho. Ta zaczęła pikować w dół, gdy miał zacząć wymuszać transfer do Manchesteru United, do którego ostatecznie przeniósł się w 2021 roku. W Anglii kompletnie nie umiał się odnaleźć. W efekcie po dwóch bezbarwnych sezonach wypożyczono go na powrót do BVB. To jednak nie był już ten sam zawodnik. Kolejne dwa sezony spędził w Chelsea i Aston Villi, aż został "na bruku". Mówi się o możliwym powrocie do Dortmundu. Pytanie, czy 26-latek, który zanotował tak gigantyczny regres, przyda się Borussii.
Gorąco w szatni Barcelony, trening bez gwiazdy. Transfer już tylko kwestią czasu
Franck Kessie (12 mln euro)
Można śmiało powiedzieć, że swoją karierę w Barcelonie Franck Kessie wycisnął jak cytrynę. Iworyjczyk spędził w stolicy Katalonii tylko jeden sezon, ale zdążył sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii. Do tego został bohaterem El Clasico w sezonie 2022/23. Wszedł wówczas na boisko w końcówce spotkania, a w doliczonym czasie gry strzelił gola na 2:1, który dał Barcy zwycięstwo, niezwykle cenne w kontekście walki o tytuł mistrzowski.
Z Barcelony Kessie przeniósł się w stosunkowo młodym wieku, 26 lat do Arabii Saudyjskiej - do Al Ahli. Po trzech latach jego kontrakt wygasł, a on sam mając na karku 29 lat ma być gotowy do powrotu do Europy. Mówi się, że największe zainteresowanie wykazuje Juventus.
Adama Traore
Gdy w styczniu 2021 roku Adama Traore został wypożyczony z Wolverhampton do Barcelony, wielu sympatyków "Blaugrany" sceptycznie podchodziło do tego ruchu. Czas pokazał, że znany z diabelnej szybkości i potężnej budowy skrzydłowy przydał się Xaviemu, notując cztery asysty w 17 spotkaniach i będąc cennym uzupełnieniem wyjątkowo wybrakowanej wówczas kadry "Azulgrany".
Od czasu zakończenia wypożyczenia i powrotu do Wolverhampton jego kariera to równia pochyła. Po dwóch sezonach Fulham zdecydowało się wypożyczyć go na rundę wiosenną do West Hamu. Nie odgrywał tam zbyt istotnej roli, a jego występy pozostawiały wiele do życzenia.
Memphis Depay
Memphis Depay w lipcu 2021 roku przedstawiany był jako twarz nowego projektu Barcelony pogrążonej w kryzysie. W tamtym czasie "Dumy Katalonii" niemal nie było stać na żadne transfery gotówkowe, a Holender strzelił wiele cennych goli, kończąc rozgrywki z dorobkiem 13 trafień i dwóch asyst w 38 meczach. Kolejny sezon już naznaczony był kontuzjami, a snajper stracił miejsce w składzie na rzecz Roberta Lewandowskiego.
Kolejne dwa sezony Depay spędził w Atletico Madryt, skąd przeniósł się do Brazylii. Tamtejszej ligi jednak nie zawojował - w 79 meczach dla Corinthians strzelił 20 goli i zanotował 15 asyst. Brazylijczycy oczekiwali od najlepszego strzelca w historii reprezentacji Holandii o wiele więcej.
Inni wartościowi zawodnicy pozostający bez kontraktów: Bamba Dieng (15 mln euro), Diogo Leite (12 mln euro), Fabinho (12 mln euro), Yves Bissouma (10 mln euro), Ismael Bennacer (8 mln euro), Ołeksandr Zinchenko (8 mln euro), Marcelo Brozović (8 mln euro), Dani Ceballos (7 mln euro).
















