Będzie trzęsienie ziemi w Realu Madryt. Nadchodzi rewolucja. Nawet legenda zagrożona
Real Madryt rozgrywa kolejny dość słaby sezon. "Królewscy" wciąż mogą wygrać La Liga i Ligę Mistrzów, co z pewnością uratowałoby kilka osób w drużynie, ale także strukturach klubu. Oczywiście pierwszym winnym zawsze jest trener, a więc przyszłość Alvaro Arbeloi zależy prawdopodobnie od trofeów. Dziennikarze "ESPN" rozpisują się o sytuacji, sugerując, że latem dojdzie do rewolucji. Zagrożony jest nawet legendarny działacz.

Real Madryt jeszcze na wiosnę ubiegłego roku ogłosił, że dojdzie do zmiany na stanowisku szkoleniowca drużyny. Carlo Ancelottiego zastąpił Xabi Alonso. Wydawało się, że to zmiana wprost wymarzona. Właściwie trudno było szukać jakichś sygnałów alarmowych, bo zwyczajnie Xabi wydawał się perfekcyjnie skrojonym szkoleniowcem.
Rzeczywistość jednak bardzo brutalnie zweryfikowała oczekiwania ekspertów oraz prawdopodobnie także samego Hiszpana. Już w styczniu pożegnał się on bowiem z pracą. Na jego miejsce klub zatrudnił Alvaro Arbeloę, który wcześniejsze miesiąc spędził, pracując w drużynach młodzieżowych.
Gorąco w Madrycie. Real planuje letnią rewolucję
Praca byłego prawego obrońcy "Królewskich" oceniana jest różnie, bo wyniki dalekie są od stabilizacji na wysokim poziomie. W związku z tym jasne zdaje się, że przyszłość Hiszpana zależy od tego, czy na koniec sezonu zdoła on wygrać jakieś trofeum. W grze wciąż są La Liga oraz Liga Mistrzów, choć sytuacja daleka jest od wymarzonej.
Nie ulega jednak wątpliwości, że kolejny sezon bez istotnego pucharu skończy się fatalnie nie tylko dla trenera, ale także działaczy i piłkarzy. O szczegółach rozpisują się dziennikarze "ESPN". "Zespół "Los Blancos planuje kilka zmian na koniec sezonu" - przekazują żurnaliści.
Pierwszą i oczywiście najgłośniejszą byłaby ta na stanowisku szkoleniowca. Dziennikarze wskazują nazwisko, które jeszcze nie padło. "Według różnych źródeł, z którymi rozmawiał ESPN, Real Madryt ma Mauricio Pochettino na liście potencjalnych kandydatów do zastąpienia Alvaro Arbeloi w przyszłym sezonie" - czytamy.
"Spodziewane są znaczące zmiany strukturalne, które mogą również wpłynąć na kilka osób odpowiedzialnych za rynek transferowy" - dodano. Tutaj pada jedno, ale bardzo znaczące nazwisko. Mowa o Junim Calafacie, a więc człowieku, który działa nieco w cieniu, ale odpowiada za najważniejsze transferowe decyzje.
Szef skautingu bez wątpienia jest nowożytną legendą klubu. To on odpowiada za większość transferów dokonanych w ostatniej dekadzie. Rozpoczynając od Viniciusa, przez Fede Valverde, Militao aż na Bellinghamie i Endricku kończąc. Bez Brazylijczyka tych piłkarzy w Realu mogłoby w tym momencie nie być.
"Jego postawienie na Franco Mastantuono, Deana Huijsena i Trenta Alexandra-Arnolda z zeszłego lata nie sprawdziły się. Źródło ESPN podaje, że Florentino Pérez i brazylijski szef ds. skautingu utrzymują bardzo dobre relacje, ale nie wystarczy to, aby zapewnić mu ciągłość w Realu Madryt, jeśli drużyna będzie miała drugi sezon z rzędu bez tytułów" - podsumowano.











