Barcelona przed wielką szansą. Na coś takiego czeka już 36 lat
Barcelona ma szasnę na najlepszą serię w Pucharze Króla od 36 lat. "Duma Katalonii" wygrała cztery wyjazdowe mecze z rzędu w tych rozgrywkach. Więcej udało jej się w 1986 i 1987 roku, kiedy triumfowała aż sześć razy. W czwartek na jej drodze stanie Unionistas Salamanca, drużyna występująca na trzecim poziomie hiszpańskiego futbolu.

W poprzednim sezonie podopieczni Xaviego w trzeciej rundzie Pucharu Króla wygrali na wyjeździe z Intercity 4-3 po dogrywce, potem pokonali AD Ceutę 5-0, by wreszcie okazać się lepszym od Realu Madryt 1-0. Nie wystarczyło to na awans do finału, ponieważ w rewanżu "Królewscy" zwyciężyli 4-0.
W bieżących rozgrywkach Barcelona zaczęła od wyjazdowej wygranej z UD Barbastro 3-2. Tym samym seria triumfów na obcych boiskach w Pucharze Króla wydłużyła się do czterech.
Spotkanie z czwartoligowcem nie było łatwe, a o zwycięstwie przesądził Robert Lewandowski, wykorzystując rzut karny. Po golu Polaka "Duma Katalonii" prowadziła 3-1, gospodarze byli jeszcze w stanie zdobyć bramkę, także z "jedenastki", ale na tym koniec.
Czwartkowym rywalem podopiecznych Xaviego będzie zespół z trzeciego poziomu hiszpańskiego futbolu - Unionistas.
Jesteśmy faworytami. Piłkarze Unionistas pokazali już jednak swoją siłę na własnym terenie. Wyeliminowali wcześniej Sporting Gijon i Villarreal. To bardzo ciężko pracujący zespół. Analizowaliśmy ich. Czeka nas trudny mecz
FC Barcelona jest na cenzurowanym
Barcelona jest obecnie na cenzurowanym. W tabeli La Liga zajmuje dopiero czwarte miejsce, tracąc osiem punktów do liderującej Girony, która ma jednak jeden mecz rozegrany więcej, a także siedem do Realu Madryt.
Ostatnio "Duma Katalonii" spotkała się z "Królewskimi" w finale Superpucharu Hiszpanii, odbywającego się w Arabii Saudyjskiej. Przed rokiem było to pierwsze trofeum wywalczone przez Xaviego. Tym razem górą był zdecydowanie Real, który zwyciężył 4-1.
Najbliższe tygodnie będą bardzo ważne dla trenera Barcelony, bo na razie jej władze deklarują zaufanie do niego, ale nie wiadomo, co będzie, jeśli sytuacja w lidze się nie poprawi albo drużyna nie poradzi sobie z będącym w kryzysie Napoli, mistrzem Włoch, w 1/8 finału Ligi Mistrzów.











