Barcelona ogłasza po meczu z Atletico. Niestety, wszystko się potwierdziło
We wtorek FC Barcelona pożegnała się z Pucharem Króla na etapie półfinału. Wygrana 3:0 z Atletico Madryt nie wystarczyła, aby odrobić straty z pierwszego meczu. Gdyby tego było mało, dwóch kluczowych zawodników zespołu Hansiego Flicka doznało kontuzji. W środowe popołudnie klub opublikował dwa oficjalne komunikaty w tej sprawie.

Na Camp Nou, w rewanżowym meczu z Atletico Madryt, Barcelona nie miała nic do stracenia. Gospodarze pragnęli odrobić czterobramkową stratę po tym, co w połowie lutego stało się na Estadio Metropolitano (0:4). Ostatecznie byli bardzo bliscy remontady.
Zwycięstwo 3:0 zanotowali, grając na ogromnej intensywności. Zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Niestety trudy meczu dały się we znaki przede wszystkim dwóm zawodnikom. Mowa o Alejandro Balde i Julesie Kounde.
To już oficjalne. Barcelona przekazuje ws. kontuzjowanych gwiazdorów
Niemal od razu po ostatnim gwizdku hiszpańskie media przekazywały, że Francuz i Hiszpan nabawili się urazów mięśniowych. Zgodnie z pierwszymi informacjami kontuzja Balde miała być nieco poważniejsza niż problemy Kounde.
Dzień po meczu, tuż przed godz. 14:00, doczekaliśmy się dwóch oficjalnych komunikatów Barcelony w tej sprawie. W przypadku młodszego z defensorów podano konkretny okres, w którym powinien wrócić do zdrowia.
"Alejandro Balde doznał urazu dystalnej części mięśnia dwugłowego uda w lewym udzie. Badania wskazują, że proces powrotu do zdrowia potrwa około 4 tygodni" - czytamy. Niestety w przypadku byłego obrońcy Sevilli jak na razie nie da się ocenić czasu rekonwalescencji.
"Jules Kounde doznał urazu środkowej części mięśnia dwugłowego uda w lewym udzie. Jego powrót do zdrowia będzie zależał od postępów w rehabilitacji" - odnotowano. Obaj piłkarze to niezwykle ważne elementy układanki Hansiego Flicka. Zdrowy Jules Kounde występował niemal w każdym spotkaniu, natomiast Balde - nawet w słabszej dyspozycji - nadal był jednym z kluczowych piłkarzy.
Wieści te dla niemieckiego trenera są fatalne przede wszystkim dlatego, że za moment Barcelonę czekają ważne mecze w La Liga i starcie z Newcastle United w 1/8 finału Ligi Mistrzów (10 marca).













