Barcelona finalizuje transfer, a tu taka decyzja Flicka. Głośne odejście jednak możliwe
Włodarze FC Barcelona mają w najbliższych tygodniach i miesiącach jedno zadanie - wzmocnić kadrę na tyle, aby ta powalczyła kolejne puchary w Hiszpanii, ale przede wszystkim o triumf w Lidze Mistrzów. Niewykluczone, że już niebawem uda się sfinalizować pierwszą transakcję, która dotyczyć będzie Bernardo Silvy. Z najnowszych doniesień wynika, że Portugalczyk jest o krok od Barcelony, ale Hansi Flick ma jeden, konkretny warunek.

W kontekście Barcelony i możliwych ruchów na rynku transferowym przewija się w ostatnim czasie mnóstwo informacji. Te, które najbardziej interesują polskich kibiców, związane są rzecz jasne z przyszłością Roberta Lewandowskiego. Wiele wskazuje na to, że kapitan reprezentacji Polski rozstanie się z Dumą Katalonii i karierę będzie kontynuował w innym zespole. Wciąż istnieją jednak nadzieje, że napastnik zostanie na Camp Nou.
Według wielu ekspertów i kibiców najważniejsze w kontekście przyszłego sezonu będzie wzmocnienie linii defensywnej. Dlatego od kilku tygodni mówi się o możliwym dołączeniu do Blaugrany Alessandro Bastoniego z Interu. Wciąż są to jednak medialne doniesienia, a oficjalne wiadomości mogą nadejść dopiero w najbliższych dniach. Dużo mówiło się także o możliwym podpisaniu kontraktu z Bernardo Silvą.
Barcelona bliska pozyskania Bernardo Silvy. Flick stawia warunek
Portugalczyk ogłosił niedawno, że nie przedłuży kontraktu z Manchesterem City. Z tego względu będzie do pozyskania za darmo, co dla Barcelony ma ogromne znaczenie, bo wciąż nie jest jasne, na jak wielkie wydatki może pozwolić sobie klub. Co więcej, sam Silva miał postawić Blaugranę na pierwszym miejscu w swoich wyborach. Nowe wiadomości w tej sprawie przekazuje dziennikarz Miguel Blazquez.
Jak wynika z jego ustaleń, które przekazuje profil Barca Universal na platformie "X", przejście pomocnika do Barcelony ma być sfinalizowane w 80 procentach. Klub i piłkarz uzyskali wstępne porozumienie i Portugalczyk ma się zgodzić na zarobki o około 60 procent mniejsze niż te, które miał w Manchesterze City. W kwestiach formalnych mają być do dogadania już tylko szczegóły.
Jest jednak jedno "ale", które o dziwo postawił sam Hansi Flick. Z ustaleń dziennikarza wynika, że przyjście Bernardo Silvy uzyska zgodę niemieckiego szkoleniowca wyłącznie wówczas, gdy z klubu odejdzie któryś z piłkarzy środka pola. Wymienia się tu m.in. Marca Casado. Co więcej, jeśli dojdzie do takiej rotacji, ma być to jedyna zmiana personalna w środku pomocy Barcelony w tym sezonie.















