FC Barcelona w lecie przeszła spore przemeblowanie. Z zespołem przede wszystkim pożegnał się Robert Lewandowski. Odejście Polaka bolało kibiców podwójnie. Nie dość, że wciąż stać go na zdobywanie bramek, to na dodatek nasz rodak miał świetny wpływ na młodszych kolegów z zespołu. Działacze teraz muszą kimś go zastąpić. Na razie nie sprowadzili typowego środkowego napastnika, ale kogoś w rodzaju mentora już mają.
Rodri na Półwysep Iberyjski przeniósł się z Manchesteru City za około 70 milionów euro, tak przynajmniej donosi Agencja AP. Negocjacje nie były łatwe. Początkowa oferta nie spodobała się angielskiemu gigantowi. Ten w końcu jednak przystał na kolejną propozycję, która nadeszła prosto z Hiszpanii. Przełomowy moment nastąpił 16 sierpnia, kiedy to w mediach społecznościowych padło słynne "here we go" ze strony Fabrizio Romano.
Rodri oficjalnie piłkarzem FC Barcelona. Na ten komunikat kibice czekali tygodniami
"Uzgodniono warunki transferu hiszpańskiego pomocnika z Manchesteru City do Barçy - wszystko już ustalone w sprawie byłego zdobywcy Złotej Piłki. Manchester City dał zielone światło dla ostatniej oferty Barcelony" - napisał Włoch. Od tego momentu kibicom pozostało tylko czekać na oficjalny komunikat ze strony "Dumy Katalonii". Ten nadszedł stosunkowo szybko, bo we wtorkowe popołudnie.
"Jestem bardzo zadowolony z przyjazdu, to były intensywne dni, ale jestem szczęśliwy, że mogę tu być. Chcę już poznać wszystkich. Oczywiście Barca to dla mnie spełnienie marzeń. Bardzo chcę już być z kolegami. Teraz trzeba pracować i dawać z siebie wszystko. Idziemy po wszystko, po Ligę Mistrzów i wszystko, co jest przed nami" - powiedział na lotnisku 30-latek, cytowany przez "FCBarca.com".
Sympatycy obecnych mistrzów kraju wreszcie mają powody do radości. Do ich klubu przychodzi w końcu jeden z czołowych piłkarzy globu. O Złotej Piłce wspominał wyżej już Fabrizio Romano. Ale to nie wszystko, Rodri został wybrany najlepszym zawodnikiem niedawno zakończonego mundialu. Defensywny pomocnik z miejsca powinien stać się więc jedną z większych gwiazd FC Barcelona i pomóc jej w wywalczeniu wymarzonej Champions League.
Po raz ostatni 30-latek w ojczyźnie występował w 2019 roku, kiedy bronił barw Atletico Madryt. To właśnie z tej drużyny przeszedł do Manchesteru City, gdzie spędził naprawdę mnóstwo udanych sezonów.










