Awans do finału, a teraz to. Nagły zwrot w ekipie Pajor. To może być definitywny koniec
Po nieoczekiwanym remisie w pierwszym półfinałowym starciu LM, piłkarki Barcelony osiągnęły swój cel. Wygrana 4:2 w rewanżowym starciu z Bayernem otworzyła im drogę do finału europejskich rozgrywek. W nim to podopieczne Pere Romeu zmierzą się z zawodniczkami Lyonu. Na kilka tygodni przed kluczowym starciem Pajor i spółka miały jednak otrzymać nieoczekiwaną informację.

Kobieca FC Barcelona bez większych problemów wywalczyła sobie awans do fazy pucharowej tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Na "dzień dobry" podopieczne Pere Romeu zmasakrowały swoje odwieczne rywalki - zawodniczki Realu Madryt.
W końcu przyszedł czas na półfinał, w którym to Ewa Pajor i spółka zmierzyły się z piłkarkami niemieckiego Bayernu Monachium. W pierwszym starciu skazywane na pożarcie zawodniczki z Bawarii zdołały zaskoczyć wszystkich, kończąc mecz remisowym wynikiem. Rewanż między tymi ekipami rozgrywany był jednak na legendarnym Camp Nou. Tam Pajor i spółka nie pozostawiły już żadnych wątpliwości względem tego, kto powinien zapewnić sobie awans do decydującej fazy rozgrywek.
Nagłe odejście z Barcelony. Gwiazda podjęła ostateczną decyzję
W finale europejskich rozgrywek Barcelona zmierzy się z francuskim Lyonem, który w przeszłości stał się prawdziwą zmorą Ewy Pajor. Na kilka tygodni przed tym spotkaniem w szeregach Barcelony doszło jednak do bardzo nieoczekiwanego wydarzenia.
Z informacji przekazanych przez hiszpańskie media możemy się dowiedzieć, że jedna z absolutnych ikon kobiecej Barcelony - Mapi Leon - potwierdziła, iż po zakończeniu obecnego sezonu ma zamiar opuścić szeregi ekipy ze stolicy Katalonii. Z doniesień wynika ponadto, że jej kolejnym przystankiem w karierze będzie ekipa Londyn City. Dla katalońskich kibiców będzie to koniec pewnej ery. Mapi Leon reprezentowała bowiem barwy Barcelony nieprzerwanie od 2017 roku.
Co ciekawe, jeszcze przed decyzją Leon wątpliwości względem dalszej gry w katalońskiej ekipie wyrazić miała inna kluczowa zawodniczka drużyny - Ona Batlle. W jej przypadku również przewinęła się nazwa angielskiej ekipy. Defensorka ma być bowiem kuszona przez żeńską drużynę Arsenalu. Wygląda więc na to, że angielskie kluby coraz śmielej poczynają sobie w kwestii "rozbrajania" jednego z najlepszych zespołów w świecie kobiecego futbolu.












