Agent Szczęsnego przemówił. Padła jasna deklaracja ws. przyszłości Polaka
Wojciech Szczęsny przeżywa swoje miodowe miesiące w FC Barcelona. Polak stał się pierwszym bramkarzem "Dumy Katalonii" i pada coraz więcej pytań o jego przyszłość, bo kontrakt z Barceloną obowiązuje tylko do końca trwającego sezonu. W tym temacie wypowiedział się agent byłego reprezentanta Polski Joshua Barnett. - Wojciech jest zachwycony Barceloną, a Barca jest bardzo zadowolona z niego więc łatwo dojdziemy do porozumienia - powiedział dla Jijantes.

Wojciech Szczęsny nie musi się już zastanawiać, czy w kolejnym meczu ligowym znajdzie się w wyjściowym składzie FC Barcelona, jak to było przez pierwsze trzy miesiące w zespole ze wschodu Hiszpanii. Polak od połowy stycznia jest niekwestionowanym numerem jeden zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka.
Niemiec dość często podkreśla, że Szczęsny jest dla niego bramkarzem doskonałym i nie wyobraża sobie teraz zmiany między słupkami. Wydaje się, że rywalizacja na linii Szczęsny - Inaki Pena już się zakończyła. Hiszpan sromotnie przegrał tę walkę i o numerze jeden może aktualnie zapomnieć.
Agent Szczęsnego uchylił rąbka tajemnicy. Nie zostawił złudzeń
W związku z tym pojawia się coraz więcej pytań odnośnie przyszłości byłego reprezentanta Polski w zespole "Blaugrany". Kontrakt Szczęsnego z wicemistrzami Hiszpanii obowiązuje bowiem tylko do końca obecnego sezonu. W tej kwestii wypowiedział się już bramkarz.
Teraz przyszła kolej na agenta Wojtka. - Wojciech jest zachwycony Barceloną, a Barca jest bardzo zadowolona z niego, więc łatwo dojdziemy do porozumienia. Kiedy nadejdzie odpowiedni czas, szybko osiągniemy porozumienie i nie będziemy stawiać przeszkód na drodze do przedłużenia przez niego kontraktu. Jesteśmy w najważniejszym momencie sezonu i może to nie jest czas, żeby o tym rozmawiać, ale nalegam, że kiedy już zaczniemy nad tym pracować, nie będzie żadnych problemów - powiedział Joshua Barnett dla Jijantes.
Szczęsny jak na razie dla FC Barcelona zagrał łącznie w 16 spotkaniach, żadnego z nich nie przegrał i ledwie dwa z nich zremisował. Dał się pokonać rywalom szesnastokrotnie, osiem razy schodził z murawy bez straty, choćby jednego gola.











