Afera przed meczem Barcelony w Madrycie. Skarga do UEFA
FC Barcelona we wtorkowy wieczór zagra o swój byt w rozgrywkach Ligi Mistrzów. "Duma Katalonii" staje przed trudnym zadaniem odrobienia dwubramkowej straty na stadionie Atletico Madryt, co wydaje się zadaniem bardzo trudnym. Hansi Flick przed spotkaniem z "Los Colchoneros" przeprowadził inspekcję stadionu. Według "Mundo Deportivo" klub już złożył skargę do UEFA.

FC Barcelona w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów poległa w rywalizacji z Atletico Madryt na własnym stadionie. "Duma Katalonii" przegrała 0:2 i dodatkowo straciła Pau Cubarsiego, który obejrzał czerwoną kartkę jeszcze w pierwszej połowie tamtej środowej rywalizacji.
Sytuacja "Blaugrany" jest więc dość trudna, choć w klubie wierzą w odrobienie strat. O ile bez problemu wszyscy są w stanie wyobrazić sobie, że Barcelona strzela dwa gole, o tyle zachowanie czystego konta przy tak ofensywnym i agresywnym nastawieniu wydaje się być misją prawie niemożliwą.
Flick zaniepokojony. Od razu ruszył do delegata
Nieobecność Cubarsiego to nie koniec problemów "Blaugrany". Drużyna już w poniedziałek zameldowała się w Madrycie, a Hansi Flick przeprowadził empiryczną inspekcję murawy. Niemiec od razu po wejściu na trawę zaczął zgłaszać swoje uwagi. Wszystko nagrały kamery "El Desmarque".
Flick przeprowadził rozmowę z jednym z oficjeli UEFA, wskazując palcem na murawę. "Mundo Deportivo" donosi, że FC Barcelona złożyła oficjalną skargę do UEFA. "Flick skarży się działaczom UEFA na boisko" - czytamy w tytule artykułu na stronie głównej katalońskiego dziennika.
"Trener Barcelony wyraził swoje zaniepokojenie wysokością trawy na stadionie Metropolitano przed rozpoczęciem treningu przed meczem z Atletico" - dodano. Spotkanie rewanżowe ćwierćfinałów Ligi Mistrzów rozpocznie się o godzinie 21:00 we wtorek 14 kwietnia. Relacja tekstowa na żywo na Sport.Interia.pl.











