Absolutny dramat Flicka. W Hiszpanii biją na alarm ws. Barcelony. "Gehenna"
Po ostatnim starciu z Realem Madryt otrzymaliśmy doniesienia o urazie, który wykluczy z gry Pedriego. Tym samym młody Hiszpan stał się kolejnym graczem "Dumy Katalonii", który na przestrzeni obecnego sezonu zmaga się z kontuzją. Hiszpańskie media zaniepokojone są sytuacją w obozie Hansiego Flicka, bowiem w tak krótkim czasie wszelkiej maści kontuzji zdążyło doznać aż... 65 procent składu.

Sezon 2025/2026 dopiero wchodzić będzie w swoją zaawansowaną fazę. Niemniej FC Barcelona już teraz może narzekać na problemy, które zazwyczaj dotykają topowe zespoły na dużo późniejszym etapie rozgrywek.
Co rusz możemy bowiem usłyszeć o coraz to nowszych urazach, które dziesiątkują szeregi zespołu Hansiego Flicka. Za dobry przykład może posłużyć Robert Lewandowski, który w obecnie trwającej kampanii już dwukrotnie musiał pauzować z powodu kontuzji, co w przypadku Polaka było wcześniej nie do pomyślenia.
"Lewy" zdecydowanie nie jest jedynym zawodnikiem, który zdążył zameldować się w "szpitalu" katalońskiej ekipy. Stan fizyczny kadry Flicka zaczął mocno niepokoić tamtejsze media, które postanowiły dokonały dokładnych wyliczeń oraz wyciągnięcia wniosków z przetaczającej się przez klub plagi kontuzji.
Tak wygląda sytuacja kadrowa FC Barcelony. Nie jest dobrze
Już za kilka dni rozpocznie się listopad. Dla większości piłkarskich rozgrywek jest to ciągle dość "młody" etap sezonu. Zdecydowanie nie jest to jednak odczuwalne w Barcelonie, gdzie obecnie raptem 8 zawodników może mówić o pełni zdrowia podczas sezonu 2025/2026. Są to: Wojciech Szczęsny, Ronald Araujo, Gerard Martin, Pau Cubarsi, Eric Garcia, Marc Casado, Marcus Rashford i Roony Bardghji.
Oznacza to, że na przestrzeni niecałych 3 miesięcy gry, mniejszych, bądź też większych kontuzji doznało aż... 15 zawodników, czyli około 65 procent całego składu osobowego "Dumy Katalonii".
"Barcelona przechodzi prawdziwą gehennę na początku tego sezonu z powodu kontuzji. [...]. Wygląda jednak na to, że wciąż nie znaleźli klucza ani sposobu, aby im zapobiec. Spośród bramkarzy tylko Szczęsny nie doznał kontuzji. [...]. Polski bramkarz, który miał być trzecim golkiperem w tym sezonie, grał w podstawowym składzie przez cały miesiąc. Obrona to obszar najmniej dotknięty problemami fizycznymi. [...]. W pomocy natomiast tylko Casado uniknął kontuzji. [...]. Bez wątpienia bramka i ofensywa to dwie pozycje z największą liczbą kontuzji, a co za tym idzie, absencji. Rashford i Rooney to jedyni ofensywni piłkarze Barcelony, którzy nie pauzowali z powodu urazów. Fermin, Dani Olmo, Ferran Torres, Lewandowski, Raphinha i Lamine Yamal opuścili więcej niż jeden mecz w tym sezonie. [...]. Od 30 sierpnia nie minął tydzień, żeby kataloński klub nie dodał kolejnego zawodnika do listy kontuzjowanych. Sytuacja jest alarmująca" - piszą hiszpańscy dziennikarze.
Bez wątpienia to, co dzieje się obecnie w Barcelonie, uznać trzeba za bardzo niepokojące. To bowiem stanowczo zbyt wczesny etap sezonu, aby zespół zmagał się z tak poważną i niemającą końca plagą kontuzji. Wciąż bowiem jesteśmy na ścisłym początku starć w Lidze Mistrzów, która dla klubu z Katalonii stanowi jeden z priorytetów w obecnej kampanii. Podobnie sprawa ma się na krajowym podwórku, gdzie po przegranym "El Clasico" FC Barcelona będzie musiała się sporo napocić, aby zawalczyć o obronę tytułu mistrza Hiszpanii.













