8 meczów i nic. Flick przestał mydlić oczy. W tle to, co zrobił Lewandowski
W sobotni wieczór FC Barcelona pokonała 1:0 Athletic Bilbao na wyjeździe. Goście mieli ogromne problemy z rozbiciem bloku defensywy zespołu Ernesto Valverde. Bohaterem znów okazał się Lamine Yamal, zdobywca jedynej bramki. Ponad godzinę czasu od Hansiego Flicka otrzymał natomiast Ferran Torres, który znów zanotował bardzo kiepski występ. Po ostatnim gwizdku kilka słów ws. jego formy powiedział niemiecki trener.

Po wygranej 3:0 z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla, która i tak nie wystarczyła do tego, aby odrobić strat z pierwszego meczu, Barcelona wróciła do ligowej rzeczywistości. W sobotę mistrzowie Hiszpanii zmierzyli się na San Mames z Athletikiem Bilbao.
W obu tych spotkaniach we wyjściowym składzie znalazło się nazwisko Ferrana Torresa. 26-letni Hiszpan w tym sezonie dzieli się pozycją napastnika z Robertem Lewandowskim, który ostatnio doznał kontuzji oczodołu.
Nawet Flick widzi, co dzieje się z rywalem Lewandowskiego. Jest komentarz
Podczas sobotniego meczu Ferran spędził na murawie dokładnie 62 minuty. W tym czasie zanotował zaledwie dziewięć kontaktów z piłką, wykonał dwa celne podania na pięć prób i oddał zaledwie jeden strzał. Jego współczynnik oczekiwanych goli wyniósł tylko 0,02.
To już ósme spotkanie z rzędu, w którym hiszpański napastnik nie zdobył bramki oraz nie wspomógł drużyny asystą. Jego forma jest po prostu bardzo słaba. Szczególnie w porównaniu do tej, którą prezentował jesienią. 26-latka zmienił wspomniany Lewandowski, który przez 28 minut miał piłkę przy nodze dziesięć razy. Złośliwi powiedzą, że w tym czasie zrobił więcej, niż Ferran przez ponad godzinę.
Na posuchę w przypadku reprezentanta mistrzów Europy zareagował sam Hansi Flick. - Jako dziewiątka zawsze jesteś oceniany na podstawie strzelonych goli. Tak samo jest w jego przypadku. Myślę, że brakuje mu pewności siebie w tym momencie, ale pracujemy nad tym. Dla mnie ważne jest, żeby próbował wszystkiego w meczach - przyznał Niemiec cytowany przez portal fcbarca.com, który mimo wszystko chce przekazać wsparcie swojemu zawodnikowi.
- Ma dobrą dynamikę, jest szybki i zazwyczaj jest w stanie zdobywać gole. Teraz może brakuje mu trochę szczęścia i oczywiście nie jest w stu procentach pewny siebie. Musimy mu pomóc i to zrobimy - dodał. Biorąc pod uwagę wszystkie występy w dotychczasowym sezonie, Ferran Torres w 37 meczach strzelił 16 goli i zaliczył jedną asystę, jednak obecnie jest cieniem samego siebie.
Kolejną szansę na przełamanie 26-latek będzie miał we wtorek. Barcelona rozegra pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United.














