Reklama

Reklama

Tokio. Sportowców czeka wiele ograniczeń

​Sportowców rywalizujących w zbliżających się igrzyskach w Tokio czeka mnóstwo ograniczeń. Zgodnie z najnowszą wersją olimpijskiego poradnika nie będą mogli chodzić do sklepów, restauracji czy zwiedzać miasta, za to praktycznie nie będą się rozstawać z maseczkami.

Przestrzeganie zasad higieny oraz ograniczanie kontaktów to absolutna podstawa. Uczestników igrzysk czeka funkcjonowanie w swoistej "bańce".

Z publicznego transportu będą mogli korzystać dopiero po 14 dniach pobytu w Japonii. Wcześniej mogą się przemieszczać tylko przy użyciu pojazdów przygotowanych przez organizatorów.

Zakazane zostało chodzenie do sklepów, restauracji, klubów fitness oraz zwiedzanie atrakcji turystycznych. Kwestia posiłków również została uregulowana - jeść będzie można tylko w wyznaczonych miejscach w hotelach oraz w swoich pokojach.

Reklama

Maseczkę będzie można zdjąć tylko na czas zawodów, treningu, jedzenia i picia, spania oraz krótkich - ograniczonych do 90 sekund - wywiadów z przedstawicielami mediów. Dziennikarze w ich trakcie muszą jednak mieć założone maseczki.

Ostateczna wersja poradnika spodziewana jest w czerwcu. Za nieprzestrzeganie zawartych w nim zasad grozi odebranie akredytacji.

W środę poinformowano także, że wszyscy uczestnicy igrzysk będą codziennie poddawani testom na COVID-19. Dwa testy na obecność koronawirusa będą musieli przejść jeszcze przed przybyciem do Japonii, ale za to nie będzie ich obowiązywała kwarantanna.

Nie będą wymagane szczepienia, gdyż - jak podkreślono - nie wszystkie kraje mają do nich odpowiednio dobry dostęp.

Wszystkie te środki bezpieczeństwa mają uspokoić Japończyków, którzy są niechętni igrzyskom. Większość jest za ich odwołaniem bądź kolejną zmianą terminu. Jednak rząd i Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) na razie nie biorą takiego rozwiązania pod uwagę.

"MKOl jest w pełni zaangażowany w pomyślne i bezpieczne przeprowadzenie igrzysk olimpijskich oraz paraolimpijskich. Jesteśmy za wprowadzeniem reżimu sanitarnego, który zapewni wszystkim bezpieczeństwo" - powiedział szef MKOl Thomas Bach.

W związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirsuem, od niedzieli Tokio i trzy inne departamenty Japonii zostały objęte trzecim stopniem stanu wyjątkowego, który przewiduje całkowity zakaz organizacji m.in. imprez sportowych.

Ostateczna decyzja o tym, czy japońscy kibice będą mogli przebywać na trybunach podczas igrzysk olimpijskich w Tokio zapadnie w czerwcu.

"Naszym celem jest oczywiście goszczenie fanów sportu, ale ze względu na konieczność walki z wirusem nie wolno nam w żaden sposób przeciążać służb medycznych, które dodatkowo będą musiały się zajmować ludźmi na trybunach" - powiedziała szefowa Komitetu Organizacyjnego igrzysk Seiko Hashimoto.

Już wcześniej podjęto decyzję o zakazie przyjazdu do Japonii kibiców z zagranicy.

Pierwotnie igrzyska miały się rozpocząć 24 lipca 2020 roku, ale cztery miesiące wcześniej MKOl i gospodarze imprezy ogłosili jej przełożenie z powodu pandemii COVID-19. Nowa data ceremonii otwarcia to 23 lipca, a zamknięcia 8 sierpnia 2021.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje