Igrzyska w Paryżu jednak bez Rosjan? MKOl nie będzie zadowolony
Nawet jeżeli rosyjscy i białoruscy sportowcy wystąpią na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, bo tak zdecyduje Międzynarodowy Komitet Olimpijski, to ma ich zabraknąć na rozpoczynających się chwilę później igrzyskach paraolimpijskich. Organizatorzy tych igrzysk mówią, że "mogą mieć inne widzenie sprawy i inny stosunek do startu Rosjan niż MKOl".

To rozsadza koncepcję dopuszczenia do startu zawodników z Rosji i Białorusi, którą lansuje Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Ustalenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego są takie, że Rosjanie i Białorusini mogą startować w zawodach międzynarodowych, ale pod neutralną flagą i bez hymnów oraz symboli narodowych, a także, o ile nie wspierają wojny w Ukrainie i rosyjskiej propagandy. Zasady te skrytykowało zarówno wiele państw świata (w tym Polska), jak i sama Rosja. Jedni uważają, że to furtka wpuszczająca oprawców do rywalizacji sportowej, a Rosjanie twierdzą, że to dyskryminacja.
Na razie swe dyrektywy zastosował wobec zawodów kwalifikacyjnych, z czym już nie zgadza się wiele światowych federacji sportowych. Kilka wypowiedziało posłuszeństwo i nie zamierza dopuszczać do startu Rosjan i Białorusinów. Z kolei niezadowolone z decyzji MKOl państwa solidarne z Ukrainą odmawiają organizacji u siebie zawodów kwalifikacyjnych, jak chociażby Polska w wypadku Pucharu Świata w szermierce.
Do grona buntowników dołącza ktoś, po kim MKOl pewnie by się tego nie spodziewał - to Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski, czyli IPC (International Paralympic Committee).
Przewodniczący tego komitetu Andrew Parsons powiedział mianowicie, że istnieje możliwość, iż jego organizacja może mieć inną politykę w sprawie Rosjan i Białorusinów niż MKOl.
A to oznacza, że mimo stanowiska Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, by ich do igrzysk dopuścić, to jednak z igrzysk paraolimpijskich zostaną wyrzuceni.
Igrzyska paraolimpijskie bez Rosji. Paryż jest za
Szef komitetu organizacyjnego igrzysk Paryż 2024 Tony Estanguet dodał, że w takim przypadku komitet "dostosuje się" do sytuacji". To znaczy, że jeżeli IPC usunie Rosjan i Białorusinów, to tak będzie.
To też przypomina, że MKOl i IPC to organizacje niezależne, a igrzysk olimpijskich nie należy łączyć z igrzyskami paraolimpijskimi. To zupełnie dwa różne i autonomiczne byty, a decyzje Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego nie rozciągają się na igrzyska paraolimpijskie, chociaż odbywają się one w tym samym mieście.

IPC przy okazji zimowych igrzysk w Pekinie w 2022 roku podjął decyzję, by dopuścić Rosjan do startu w zawodach, chociaż rozpoczęły się one po agresji Rosji na Ukrainę. Zimowe igrzyska olimpijskie zakończyły się tuż przed agresją, co nasunęło zresztą podejrzenia, że Moskwa i Pekin uzgodniły termin ataku, by nie kolidował on z dużymi zawodami w Chinach. Igrzyska paraolimpijskie już jednak weszły w czas wojenny. IPC ze swojej pierwotnej decyzji się ostatecznie wycofał, bowiem wiele narodowych komitetów paraolimpijskich zagroziło bojkotem igrzysk w Pekinie, o ile znajdą się tam Rosjanie.
Związek Radziecki startował w igrzyskach paraolimpijskich od 1988 roku. Rosja startuje od zimowych igrzysk w Lillehammer w 1994 roku. W 2016 roku została wyrzucona z paraolimpijskich igrzysk w Rio de Janeiro, a w Pjongczangu w 2018 roku i Tokio w 2021 roku startowała pod neutralną flagą.













