Zmiana na tronie, teraz to on jest królem strzelców Euro. Czeka na odpowiedź rywala
Dani Olmo może dziękować UEFA. Początkowo bramka, którą udało mu się strzelić, została uznana za gol samobójczy i zapisana na koncie Julesa Kounde. Ostatecznie zdecydowano się jednak zaliczyć trafienie Hiszpana jako jego własne, co znacznie zmieniło sytuację w tabeli króla strzelców. To właśnie Olmo prowadzi teraz przed swoim największym rywalem do tytułu, Holendrem Codym Gakpo. O wyniku zdecydował nie tylko gol, ale również inne zagranie.

Olmo i Gakpo zaliczyli po trzy gole, ale różni ich liczba asyst. Hiszpanowi udało się dwukrotnie pomóc w zdobyciu bramki, a Holendrowi - tylko raz. Ten drugi może jednak już w półfinale z Anglią poprawić swój wynik.
Kolejny skandal na Euro, mecz na moment przerwany. Tego nie pokazały kamery
Dani Olmo na prowadzeniu w rankingu króla strzelców
Sam początek II połowy spotkania półfinałowego Hiszpania - Francja był czasem świętowania dla Daniego Olmo. Jeszcze w pierwszej części spotkania, konkretnie w 25. minucie udało mu się strzelić gola, jednak ten został zapisany jako samobójcze trafienie po obcierce Julesa Kounde.
W przerwie UEFA zdecydowała się jednak na uznanie trafienia piłkarza z Półwyspu Iberyjskiego. To oznaczało, że przetasowaniu uległa tabela króla strzelców Euro 2024. Olmo znalazł się w niej na pierwszej pozycji, spychając z piedestału dotychczasowego lidera, Cody'ego Gakpo. Pozostali gracze, którzy zdobyli dotychczas trzy bramki, nie biorą już udziału w Euro (to Mikautadze i Musiala).
Kto może zagrozić Daniemu Olmo?
Gakpo już w środę rozegra swój półfinał, w którym Holandia zmierzy się z Anglią. Prócz nich w wyścigu o tytuł króla strzelców pozostali m.in. Jude Belingham, Harry Kane, Donyell Malen i Fabian Ruiz. Wszyscy czterej mają strzelone po dwa gole, ale spośród nich to Hiszpan jest w tej chwili w najlepszej sytuacji.
"Katastrofa" dla Mbappe na Euro 2024. Jednoznaczna ocena
Podobnie jak Olmo, Ruiz zaliczył w czasie turnieju już dwie asysty. Bellingham, Kane i Malen nie mają na swoim koncie ani jednej. Mecz z Holandii z Anglią może jednak wiele zmienić i znów przetasować tabelę. Różnice są niewielkie.












