27 sierpnia, tuż przed południem padła zaskakująca informacja. Dotychczas zawodnik AC Milanu, Alessandro Florenzi ogłosił zakończenie kariery. Tę informację przekazał na swoim profilu na Instagramie. Wstawił filmik, który stanowi swego rodzaju podsumowanie całej, kilkunastoletniej kariery piłkarza.
Dziękuję Ci za wszystko przyjacielu. Nauczyłeś mnie kochać wszystkich fanów, od pierwszych do ostatnich bez wyjątku. Każdy z Was pchnął mnie do poprawy i każdy z Was pomógł podnieść mnie z dołka, który jest częścią tego sportu
Alessandro Florenzi reprezentował barwy klubów: Crotone, AS Roma, AC Milan, Valencia i PSG. Ponadto, 49 razy wystąpił w reprezentacji Włoch. Z czasów jego gry dla kadry narodowej kibice mogą pamiętać szczególnie dwa momenty.
Legendarna obrona i tytuł mistrza Europy. Florenzi zapisał się w historii
Najpierw wróćmy do EURO 2016, które polscy kibice wspominają z dużą dozą nostalgii. W ćwierćfinale francuskiego turnieju Włochy zmierzyły się z Niemcami. W pewnym momencie, przy stanie 0:0 na bramkę Gianluigiego Buffona uderzał Thomas Muller. Heroiczna interwencja Florenziego zapobiegła utracie bramki.
Drugie wydarzenie, które powinno się wiązać z Alessandro Florenzim to EURO 2020 i zdobycie tytułu mistrza Europy z kadrą Włoch. Mimo że obrońca rozegrał tylko 47 minut (w większości spotkań pauzował z powodu kontuzji), to jednak miał tę przyjemność założyć złoty medal. W finale zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego pokonali w karnych Anglików, po raz drugi w swojej historii wznosząc puchar za triumf na Euro.
Problemy Alessandro Florenziego. Na głowie ma sprawę w prokuraturze
W trakcie zeszłorocznego wakacyjnego tournee z AC Milanem, Alessandro Florenzi nabawił się zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. Ta kontuzja wykluczyła go praktycznie na cały sezon. W marcu wrócił do składu, jednak trener sukcesywnie sadzał go na ławce. Ostatni raz w barwach AC Milanu zagrał w kończącym poprzedni sezon meczu z Monzą. Menedżer Joao Costa wpuścił Włocha na ostatnie pięć minut, a jego drużyna wygrała 2:0.
Alessandro Florenzi od dwóch lat ma na głowie prokuraturę. To w związku z podejrzeniem o jego udział w nielegalnych zakładach bukmacherskich. Pod koniec kwietnia został nawet przesłuchany przez prokuratora.
Nigdy nie wygrałem, grając na tych nielegalnych platformach. Kilka wygranych poszło na spłatę długu, więc nigdy nie wypłaciłem pieniędzy
Były już piłkarz przyznał, że po zerwaniu więzadeł wrócił do nielegalnej regularnej gry. Poza nim, w sprawę uwikłany jest również m.in. Sandro Tonali, który nawet został zawieszony na 10 miesięcy za obstawianie meczów.














